
Formacja: Gimnazjum - zeszyt III
Gimnazjum - zeszyt III
SPIS TREŚCI
I. Poznaję Maryje na kartach Ewangelii.
1. Maryja wzorem życia ubogiego – „Porodziła Swego Pierworodnego Syna... i położyła Go w żłobie”
2. Maryja radośnie przyjmuje nowe życie.
3. Maryja kontempluje Wcielone Słowo Boże.
4. Maryja, rodzina, dom.
5. Narodziny Jezusa w moim domu.
Maryja w Tajemnicy Ofiarowania.
1. Maryja uczestniczy w zbawczym dziele Syna – „A Twoją duszę miecz przeniknie”.
2. Maryja ofiaruje Jezusa i nas Bogu.
3. Jezus Syn Maryi Światłością świata (być światłem, misje).
II. Moje specyficzne powołanie w Kościele, w Rodzinie Wincentyńskiej.
1. „Odtąd Ty będziesz moją Matką”.
2. „Zbudź się, by ujrzeć światło”.
III. Modlitwa w moim życiu.
1. Modlitwa w życiu św. Katarzyny Labourè.
2. Modlitwa w życiu św. Ludwiki de Marillac.
3. Modlitwa w życiu św. Wincentego a Paulo.
4. Modlitwa w życiu Ojca Świętego Jana Pawła II.
IV. Patrzymy oczami Matki Bożej na współczesny świat.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądają”.
1. Celibat z wyboru.
2. Czystość przedmałżeńska i w małżeństwie.
3. Czystość człowieka wolnego i zniewolenia seksualne.
4. Grzech rodzi cierpienie i śmierć (AIDS).
Część I
Poznaję Maryję
na kartach Ewangelii
Temat 1 : MARYJA WZOREM ŻYCIA UBOGIEGO
Cel wych.: - Przybliżenie znaczenia ubóstwa w życiu chrześcijanina.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Dziesiątek Różańca oraz:„O Maryjo, otwórz nasze oczy,abyśmy patrząc na Ciebiezrozumiały sens ubóstwaw życiu każdego z nas,abyśmy potrafiły złożyć ufność w Bogu,który obdarza swe dzieci najlepszymi łaskami.Amen.”· Ubóstwo – to słowo uważane za niemodne, starodawne; obecnie rzadko jest używane przez młodzież.· Z czym kojarzy się wam ten termin?UBÓSTWO!..............................................................· W społeczeństwie obecnej generacji ubóstwo wiąże się przede wszystkim ze sferą materialną i postrzegane jest jako zło, z którym do końca nikt nie umie sobie poradzić. Jednak każdy medal ma dwie strony. Spróbujmy spojrzeć na te drugą stronę medalu, zwanego „Ubóstwem”. Pomoże nam w tym Niepokalana Służebnica Pańska.· W Piśmie św. czytamy, że Jezus Chrystus przyszedł na ziemię, aby nas ubóstwem swoim ubogacić. To zdanie – to jeden z paradoksów Ewangelii. Jakże kogoś można ubogacić ubóstwem. Maryja jest pierwszą, którą Bóg ubogacał w ten sposób.· Ks. Staniek w jednej ze swych książek napisał „Ubóstwo, to luksus Ewangelii – oznacza ono życie dniem dzisiejszym”.· Maryja nosiła tę prawdę głęboko wyrytą w swoim sercu – przeszłość i przyszłość należy do Boga, nam pozostaje chwila obecna. Ludzie, którzy żyją tą świadomością noszą w sobie dużo pokoju – nie zamartwiają się przeszłością, popełnionymi grzechami, lecz składają je w Bożym Miłosierdziu, a w przyszłość patrzą jak Maryja – z ufnością – przecież bez woli Ojca Niebieskiego ani jeden włos głowy nie może im spaść.· Ubóstwo poprzez zaufanie Bogu prowadzi człowieka do wiary dojrzałej i głębokiej – takiej, w której każde wydarzenie i każdą decyzję rozpatruje się z punktu widzenia – „Czy Bóg tego ode mnie pragnie?”· Ubóstwo dobrze rozumiane prowadzi także człowieka do uwolnienia wewnętrznego od:- pragnienia posiadania coraz większej ilości przedmiotów, - pragnienia znaczenia wśród innych osób, - pragnienia zrealizowania własnych planów za wszelką cenę· Ubóstwo otwiera człowieka na innych. Pewien poeta napisał: „ Ubóstwo jest gotowościąObdarowywania czasem,mądrością, życzliwościąa jeśli trzebatakże wartościami materialnymi.Jest postawą kogoś, kto posiadaPełny dom i pozostawia drzwi otwarte dla ubogich.”Człowiek ubogi jest otwarty dla innych, Gdyż nie musi się martwić o Zabezpieczenie i powiększanie swoich dóbr.Człowiek ubogi – umie przyjąć stratę Materialną lub utratę bliskiej osobyBez popadania w rozpacz. „Pan dał, Pan wziął – niech Imię Panabędzie błogosławione.”· Maryja żyjąc pełnią ubóstwa wskazuje nam również na radość płynącą z tego sposoby życia. Umie zadowolić się tym, co jej Pan Bóg w danej chwili daje i za wszystko Mu dziękuje. Nie patrzy na innych, nie zazdrości, nie krytykuje – raduje się obecnością Boga, umie dostrzec jak bardzo Bóg kocha Ja i troszczy się o Nią.· Spójrzmy na dzisiejszych ludzi – w czym przejawia się prawdziwe ubóstwo – spróbujcie podać przykłady z życia. · Czy zgadzacie się z poniższymi twierdzeniami?- Każdy człowiek nie posiadający wielu dóbr materialnych jest ubogi. - Każdy człowiek opływający w dostatek jest bogaty. · Zakończenie:Piosenka: Trzeba miłość budować na skale...oraz: „Panie, prosimy, daj nam ubóstwolecz nie wymuszone,po prostu daj nam radość, że można mieć rzeczy niewiele, szczery uśmiech i otwarte sercena wzór Twojej Matki, Maryi.” ModlitwaWprowadzenieDobrze byłoby napisać ten termin na tablicy lub planszy, a dziewczęta pod spodem piszą swoje skojarzenieRozwinięcieWypowiedziTo zdanie można przeprowadzić metodą dyskusji – wyłowić zgadzających się i przeciwnych. Jeżeli wszyscy się zgadzają, można grupę podzielić na dwie grupy i jedna z nich szuka „za”, a druga „przeciw”.Modlitwa
Temat 2: MARYJA RADOŚNIE PRZYJMUJE NOWE ŻYCIE
Cel wych.: Pogłębianie świadomości, że życie jest wielkim darem Boga, który trzeba
otaczać szacunkiem i za który trzeba Bogu dziękować.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Panie, czuję bicie mojego serca Żyję, Patrzę na świat zachwycona jego pięknem, Żyję. Czuje smutek, gdy czas ciemny nadejdzie I radość, gdy opromienia świat uśmiech, Żyję. Zimą puszyste płatki śniegu dotykają mego policzka, A wiosna otula mnie zapach kwiatów Piękniejszych od najdroższych perfum, Żyję. Słyszę szum dojrzałych kłosów, gdy pełnia lata I z zapartym tchem patrzę jak jesienią malujesz liście, Żyję. Wyciągam w górę ramiona ze śpiewem: „Wielbić Pana Chcę, Radośnie śpiewać pieśń, Wielbić Pana chcę, On źródłem życia jest.” · „Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się działania Boga i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku do końca. Nikt w żadnej sytuacji, nie może sobie rościć prawa do bezpośredniego niszczenia niewinnej istoty ludzkiej.”· Skoro Bóg jest źródłem i Stwórca życia – jak słyszeliśmy z tekstu KKK, to w takim razie stworzył człowieka, aby był jego niewolnikiem i aby mógł człowiekiem manipulować jak tylko ma ochotę. Zgadzacie się ze mną?...· Podsumowanie dyskusji – odczytanie tekstu KKK numer 1.„Bóg nieskończenie doskonały i szczęśliwy, zamysłem czystej dobroci, w sposób całkowicie wolny, stworzył człowieka, by uczynić go uczestnikiem swego szczęśliwego życia. Dlatego w każdym czasie i w każdym miejscu jest On bliski człowiekowi”.· Bóg stworzył człowieka, aby go uczynić uczestnikiem swego szczęścia. Daje jednak człowiekowi dar wolności, gdyż chciał, aby człowiek mógł sam zadecydować o swoim szczęściu. Żeby w labiryncie życia człowiek się nie zgubił – Bóg na drodze do szczęścia ustawił specjalne znaki, czyli przykazania. To jest podobnie jak z kierowca – jeśli jadąc powie sobie, że jest mądrzejszy od tych, którzy rozmieścili znaki drogowe i lepiej wie jak ma jechać, że jest wolny i będzie jechał jak chce – to łatwo się domyślić, że do wypadku tylko jeden krok, Łatwo jest przewidzieć koniec takiej jazdy. W życiu, człowiek, który sam dla siebie jest Bogiem i nie słucha rad Dobrego Ojca – „wypadek” również jest pewny. Niektórym ludziom wydaje się, że pewne „znaki drogowe” można ominąć, a inne przestrzegać i jakoś do celu się dojedzie. Jest to błędne myślenie. W ten sposób można jedynie zabłądzić.· Na drodze przykazań Bóg ustawił znak bardzo dla nas ważny – gdyż dotyczący bezpośrednio naszego istnienia, naszego życia. To właśnie piąte przykazanie: „Nie zabijaj” – czyli ciesz się życiem, szanuj go i rozwijaj. Przykazanie to nie jest nowością Nowego Testamentu. Bóg od początku uświadomił swemu Ludowi jak ważne jest ludzkie życie.· W Księdze Rodzaju czytamy: „Upomnę się (...) u człowieka, o życie człowieka” (Rdz 9,5) · Spójrzmy na Maryje, jak Ona radośnie przyjmuje w swe serce „nowe życie”. Wie, że stało cos ważnego, coś, co zmieni Jej dotychczasowe życie, że już nigdy nie będzie tak, jak było, zanim to życie się pojawiło. Wie, że trzeba podjąć trud – lecz miłość, która darzy swe Dziecko pozwala jej radośnie przyjąć obowiązki macierzyństwa. Nowe życie, nowa nadzieja – dla świata...nowe myśli, twórcze działanie. I ta wielka tajemnica – nosi w sobie Kogoś, kto nie jest Nią, ani Jej duplikatem. Chociaż karmi Dziecko własną krwią – i ta krew krąży w całym Jego ciele – to jest to zupełnie odrębna Istota. · Niesamowita tajemnica, niesamowity cud. I tak jest z każdym dzieckiem. Wszystko zaplanowane z najmniejszą precyzją – kolor włosów, oczu, charakter, upodobania. Matka dopiero po narodzinach to zobaczy, po trochu będzie odkrywać „tajemnicę” swojego dziecka, – ale przecież nigdy do końca drugiego człowieka nie można odkryć, nawet, jeśli się jest jego matką. Do końca zna człowieka wyłącznie Bóg. On jeden i nikt inny – żadni psychologowie i psychoterapeuci – tylko i wyłącznie Bóg. · Słyszałyście z pewnością o wielu eksperymentach na życiu. Spróbuje się stworzyć człowieka „in vitro”, czyli z probówki, poza organizmem matki. Skąd jednak bierze się komórki do podobnych eksperymentów? Z organizmu kobiety i mężczyzny. Naukowcy sterują i deformują żyjące komórki, bawiąc się nimi jak martwym przedmiotem. Czy jednak sami nie mogą wyprodukować żywej komórki? Twierdzą, że to kwestia przyszłości... Nieprawda – to bóg jest Panem i Dawcą życia, a nie człowiek. Człowiek jedynie przez niedozwolone eksperymenty poniża godność ludzką.· Każda istota ludzka ma prawo do istnienia – nie na mocy przywileju pochodzącego od społeczeństwa lub państwa, lecz na mocy prawa naturalnego.· Aborcja – usprawiedliwiana jest przez wielu złymi warunkami materialnymi, wolnością osobistej decyzji itp. Co o tej argumentacji myślicie?· Podsumowanie wypowiedzi na temat aborcji:„Bóg, Pan życia, powierzył ludziom wzniosłą posługę strzeżenia życia, którą człowiek powinien wypełniać w sposób godny siebie. Należy, więc z największą troską ochraniać życie od samego jego poczęcia; przerywanie ciąży, jak i dzieciobójstwo są okropnymi przestępstwami.”Pytania do dyskusji:· Stary człowiek stanowi nie lada problem dla naszego społeczeństwa – niedowidzi, niedosłyszy, często się zapomina, z trudem chodzi – w ogóle nie jest produktywny, czasem jest kaleki, – po co tacy ludzie mają żyć? Czy nie lepiej pomóc im spokojnie odejść, zanim cierpienie będzie przerastać ich siły?· Po co wydawać pieniądze na leczenie ludzi chorych nieuleczalnie? Czy nie lepiej zamiast uśmierzać ich ból lekami przeciw bólowymi położyć kres temu cierpieniu? Przecież trzeba mieć trochę miłosierdzia dla bliźniego, który tak bardzo cierpi...· Ludzie upośledzeni są ciężarem dla zdrowego społeczeństwa, obciążają budżet państwa, a niczego nie wnoszą. Czy nie lepiej się ich pozbyć?... tak często ich widok bywa aż przykry...· Zakończenie:„Nigdy jeszcze nie widziałemtak pięknego zachodu słońcai nigdy nie byłem tak dobry.Rankiem opadły już chmuryCo burzę niosłyI myśli i serca uspokoiły deszczem.Słońce wschodzi, głaszcze powietrze,Dziecko się rodzi.Szumi deszczKwiat otwiera oczy w ogrodzie,Dziecko się rodzi.Zorza więzy złotem okleja, Ptak ptaka sforsuje w gnieździe,Dziecko się rodzi,Dziecko się rodzi
Cel wychow.: Pomoc w odkryciu piękna i umiłowania modlitwy kontemplacyjnej.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Panie, stawam na progu Twego Serca, pragnę Cię poznać coraz lepiej więc otwórz me oczy światłem miłościbym kroczyła w Twojej obecnościi umiała dostrzegać Cię w wydarzeniach.Stawam z Apostołami i cicho proszę, naucz mnie modlić sięnaucz mnie z Tobą przebywać, takby moje serce płonęło żarem,by moje wnętrze zakochało się w Tobie i nigdy nie ostygło.Proszę Cię o to gorąco, wysłuchaj mnie...· Kanon: „Jesteś blisko, Panie, znasz i przenikaszmnie, Twa prawica strzeże mnie, ze wszystkich stronmnie ogarniasz”.Lub„Pan blisko jest, oczekuj Go,Pan blisko jest, w Nim serca moc”.· Tekst Pisma św. (fragment)„Chcę ją przynęcić,na pustynie ja wyprowadzići mówić jej do serca”. Oz 2,16· Modlitwa jest życiem serca każdego chrześcijanina.Tradycyjnie wyróżniamy trzy formy modlitwy: 1. ustna2. rozmyślanie3. kontemplacja· „Bóg przez swoje słowo mówi do człowieka. Przez słowa wypowiadane w myśli lub na głos, nasza modlitwa nabiera kształtu. Modlitwa ustna jest niezbędnym elementem życia chrześcijańskiego.”· Podajcie tradycyjne formy modlitwy ustnej (Różaniec, brewiarz, Godzinki itp.)· Którą z tych modlitw lubicie najbardziej?· Rozmyślanie to taka metoda modlitwy, w której nasze usta milczą, natomiast pracuje rozum i wyobraźnia. Jest bardzo wiele metod rozmyślania, w zależności od różnych duchowych przewodników. Ogólnie – w rozmyślaniu człowiek zadaje sobie pytanie, „dlaczego”, „jak” – by móc lepiej zrozumieć, o co Bóg prosi i udzielić jak najpełniejszej odpowiedzi. Rozmyślając można posłużyć się tekstem Pisma św., pism mistrzów duchowości, czy tekstami liturgicznymi z danego dnia. Rozmyślając nad danym tekstem prócz pobudzenia wyobraźni wpływamy też na rozwój swoich uczuć w relacji do Jezusa.· Trzeci etap w rozwoju modlitwy osobistej, to wspomniana już kontemplacja. Słowo to pochodzi z łacińskiego i oznacza „Contemplare” – przyglądać się. Proboszcz z Ars – św. Jan Vianney – opowiadał, że pewnego dnia spotkał w kościele wieśniaka, który długo wpatrywał się w Najśw. Sakrament. „Co tak długo mówisz Panu Jezusowi?” – zapytał go. Wieśniak odrzekł: „Nic. Ja na Niego patrzę, a On na mnie”. Kontemplacja, to właściwie pełne miłości spojrzenie na Boga. Podobnie jak zakochani, patrzą już nie tylko na siebie, ale bez słów potrafią patrzeć „w siebie”. · Z żarem w sercu i ogniem w oczach. Człowiek zakochany w Bogu patrząc w niego zapomina o całym otaczającym go świecie. Wszystkie ziemskie sprawy staja się bardzo dalekie i w ogóle nie jest w stanie o nich myśleć. Cała jego uwaga skierowana jest ku światłu, serce człowieka powoli zaczyna płonąć, aż ogarnięte zostaje pożarem. Człowiek czuje w duszy ból, a jednocześnie ten ból wypełnia duszę niewypowiedzianą słodyczą. Jest to stan podobny do naciągniętej na łuk strzały, która chciałaby wzlecieć ku słońcu, lecz dłoń strzelca przytrzymuje ją jeszcze na cięciwie. W kontemplacji nie trzeba myśleć, wręcz przeciwnie – myśli zdają się przeszkadzać, wyobraźnia pozostaje w zawieszeniu. · Kontemplacja jest łaska, darem danym darmo od Boga. Kontemplacja pomaga człowiekowi Żyć obecnością Boga w codziennych wydarzeniach i często swoje myśli zwracać ku Niemu. Człowiek kontemplacji nie ma większych trudności ze skupieniem, gdyż nieustannie „chodzi w Bogu”, to znaczy nigdy całkiem nie da się pochłonąć przez troski doczesne. Jego Duch wciąż zanurzony jest w Bożym Duchu. Bóg pociąga go jak magnes opiłki żelaza. Psalmista napisał: „Głębia przyzywa głębie, hukiem swych wodospadów...” Tak właśnie z człowiekiem kontemplacji – ma on w sobie cząstkę głębi Boga i Wielka Głębia Miłości, która jest Bóg przyciąga go. Kropla wody tonie w Oceanie. Kontemplacja – to pewien rodzaj przymierza z Bogiem, oparty na związku przyjaźni, dotykający najgłębszego zakamarka ludzkiego serca i ogarniający człowieka całego – z ciałem i duszą. · Jak myślicie, czy każdy człowiek może się oddać Bogu przez kontemplację? · Podsumowanie wypowiedzi:„Nie zawsze można rozmyślać, ale zawsze można wejść w kontemplacje, niezależnie od warunków zdrowia, pracy czy uczuciowości. Serce jest miejscem poszukiwania i spotkania, w ubóstwie i wierze.”· Spójrzmy na Maryję – Jej oczy serca wciąż były i są utkwione w Chrystusie. To właśnie Ona wskazuje nam, jak kontemplując Jezusa słuchać Jego słów w posłuszeństwie wiary i jak przylgnąć do Niego w postawie dziecka. · Kontemplacja, to również bezwarunkowa zgoda na to, co Bóg daje – czy to będzie bolesne, czy radosne. Z Jezusem trzeba dzielić radość Wieczernika, lecz i ból Golgoty.· Aby nie zatracić łaski kontemplacji trzeba wiernie współpracować z Bogiem, oraz nie zrażać się trudnościami i oschłościami.· Jan Paweł II uważany jest za człowieka głębokiej modlitwy kontemplacyjnej. Jak to możliwe, aby przy tylu zajęciach i poznawanych bolączkach całego świata nie zatracić skupienia? · Czy młodzi ludzie żyjący w obecnym hałaśliwym świecie, który wciąż pędzi na przód, potrafią wejść w kontemplacje?· Jestem pyłem Boga, odbiciem Jego piękna, miłości i dobroci. Czy potrafię się zatrzymać, spędzić czas z Bogiem? · Czy umiem się spotkać w samotności z sobą samym – czy zaraz włączam radio, magnetofon lub TV?· Czy podczas modlitwy słucham, co chwilę, co chce powiedzieć mi Bóg? Czy tylko „zasypuje” Boga swoimi sprawami i kłopotami?· Bóg kocha mnie zawsze. · Bóg mnie potrzebuje. Jak rozumiem te zdania w odniesieniu do mojego życia? Co robię, gdy czuje się niekochana i niepotrzebna?· Zakończenie – pieśń:„Jak łania pragnie wody ze strumieniamoja dusza pragnie Cię,Tylko Ty jesteś mym pragnieniemZawsze chce uwielbiać Cię.Tylko Ty jesteś mocą ma, A każda myśl jest wola Twa. Tylko Ty jesteś mym pragnieniemZawsze chcę uwielbiać Cię.” ModlitwaWprowadzenieOdczytanie z KKK 1700WypowiedziWypowiedziRozwinięciePor. KKK 2705WypowiedziKKK 2710WypowiedziWypowiedziRefleksja na tle muzyki...Zakończenie
Temat 4: MARYJA, RODZINA, DOM.
Cel wychow.: Wychowanie do stworzenia autentycznie chrześcijańskiej rodziny.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Maryjo, Królowo Rodzin, Ty, która wlewasz odwagę w serce Ojców,aby byli ostoja bezpieczeństwa, oparciem w trudnościach, aby byli silni jak dębyi tak jak dęby wykorzenione w glebę, by byli w ukorzenieni w Boga. Maryjo, Królowo Rodzin, Ty – która czułości i delikatnościuczysz matki całego świata, aby ognisko domowe miało swójniepowtarzalny urok,aby ciepło płynące z matczynychserc – pozostawało w zakamarkachduszy aż do grobowej deski. Maryjo – Królowo Rodzin,Ty – która patrzysz z troska i miłościąna wszystkie dziecii pragniesz, aby były szczęśliwe.Maryjo bądź blisko nas,naucz nas cenić życie rodzinnei dopomóż nam stworzyć w przyszłościdobre chrześcijańskie rodziny. · Kanon: „O Maryjo, Królowo nasza, weź w opiekę swoją nas...”· Z czym kojarzy nam się słowo „DOM”?Rodzina to wspólnota życia i miłości oparta na małżeństwie. To jest właśnie DOM. Bez względu na to, czy to będzie mieszkanie w bloku czy kamienicy, lub domek z ogródkiem. Miejsce zamieszkania nie jest najważniejsze i gdy ktoś wraca z dalekiej drogi „do domu”, to raczej ma na myśli osoby niż miejsce.· Dlaczego w życiu osobistym i społecznym tak bardzo ważną rolę odgrywa rodzina?Zajrzyjmy do KKK:„Rodzina jest podstawową komórka życia społecznego. Autorytet, stałość i życie w związkach rodzinnych stanowią podstawy wolności, bezpieczeństwa i braterstwa w społeczeństwie. Rodzina jest wspólnota, w której od dzieciństwa można nauczyć się wartości moralnych, zacząć czcić Boga i dobrze używać wolności. Życie rodzinne jest wprowadzeniem do życia społecznego.”· W jaki sposób wymienione przez KKK trzy wartości: wolność, bezpieczeństwo i braterstwo realizują się w rodzinie?1. Wolność – nieodłącznie związana jest z odpowiedzialnością, zarówno za siebie, jak również za drugiego człowieka. Odpowiedzialność ta realizuje się w relacjach: mąż – żona, małżonkowie – dzieci, małżonkowie – ich rodzice. Wzajemna odpowiedzialność małżonków za siebie sprawia, że potrafią się oni zatroszczyć mądrze o swoje dzieci – bez przesadnej troski i bez przesadnej surowości. Potrafią także nauczyć dzieci szacunku dla „dziadków”. W ten sposób dzieci uczą się tego, że „być wolnym” nie oznacza „robić, co tylko mi się podoba”. · Zapukajmy do ubogiego domku w Nazarecie i spójrzmy jak wyglądało powiązanie wolności i odpowiedzialności realizowane przez Józefa i Maryje?2. Bezpieczeństwo – zapewnione jest przez wzajemne dopełnienie osobowości kobiety i mężczyzny. Znana jest nam z pewnością piosenka H. Banaszek: „Nie ma jak u mamy – cicho kąt, ciepły piec.”Kobieca czułość, delikatność, zatroskanie o ubranie, jedzenie i każdy drobny szczegół życia – sprawia, że z rozrzewnieniem wspomina się czas pobytu w domu – a jednocześnie pragnie się stworzyć właśnie taki „ciepły” dom. Obraz byłby jednak niepełny, gdyby zabrakło stanowczego głosu ojca, jego mocnych rąk, będących „pogotowiem technicznym” domu, jego stanowczości w podejmowanych decyzjach.· Czy Jezus mógł się czuć bezpiecznie w domu nazaretańskim?3. Braterstwo – rodzi się z poczucia „bycia kochanym” przez rodziców i ze świadomości, że mój brat czy siostra też są kochani. „Braterstwo” – to wspaniała cecha, która ułatwia kontakty społeczne, rodzi twórcze przyjaźnie, sprzyja owocnej współpracy. · Człowiek, który wyniósł z domu rodzinnego te trzy cechy:1. Umiejętność wykorzystania wolności.2. Umiejętność tworzenia wokół siebie sfery bezpieczeństwa.3. Umiejętność nawiązywania z ludźmi relacji braterskich.- to człowiek o dojrzałej psychice, zdolny stworzyć dobrą, chrześcijańską rodzine oraz wnoszony cenny wkład w społeczeństwo.· W obecnym świecie, w którym lansuje się „życie na luzie”, życie „bez skrępowania”, „wolne związki” – wzrasta fala przestępczości i poczucie zagrożenia. Nie jest to dziwne, lub nienaturalne. Lekceważenie znaczenia rodziny – w pełnym tego słowa znaczeniu – zawsze przynosiło opłakane skutki. Jak człowiek ma wnosić pokój i radość w życie społeczne, jeśli ich nie ma najpierw w swoim sercu? A jak może je mieć w sercu, skoro nie ma rodziców, lecz tylko „partnerów”?· Spróbujcie znaleźć przyczyny obecnego kryzysu rodziny...· Podsumowanie:Bóg stwarzając mężczyznę i kobietę, ustanowił ludzką rodzinę i nadał jej podstawową strukturę. Rodzina stanowi sanktuarium życia i jest komunią osób – znakiem i obrazem komunii Ojca i Syna w Duchu Świętym. Codzienna modlitwa, rozwój życia sakramentalnego oraz czytanie Słowa Bożego, umacniają w rodzinie miłość.Obecnie ludzie zapominają o tym, że to właśnie Bóg jest twórcą rodziny i ją uświęca. Ludzie myślą, że wynajdą lepsze rozwiązanie, niż rodzina, na przygotowanie do życia społecznego.· Modlitwa – refleksja:Maryjo, chroniąca ciepło ogniska domowego, przynoszę Ci moje serce, abyś pomogła mi przygotować się do stworzenia dobrej rodziny. Wiem, Maryjo, że nie jest to łatwe zadanie i wymaga ono wysiłku i ofiary, już teraz. Pragnę podjąć ten wysiłek, – lecz sama z siebie nic uczynić nie zdołam, potrzebuje Twojej pomocy. Świat wciska mi swoje wartości, czasem tak trudno się obronić. Strzeż mnie Matko, broń od złego...Wzmacniaj w chwilach pokus! Maryjo, jeszcze w moich uszach brzmią słowa Ojca Świętego: „Musicie od siebie wymagać, nawet wówczas, gdy inni nie będą stawiać wam wymagań”....Tak trudne zadanie postawił przed nami Ojciec Święty.· Ale Anioł kiedyś powiedział Ci, „że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwej, ufam wiec, że mnie wspomożesz.KRÓLOWO RODZIN – módl się za nami! (3 razy). ModlitwaWprowadzenie. Na planszy czy tablicy napisać „DOM” – pod tym słowem młodzież pisze swoje skojarzenia.Por. „Evangelium Vitae”KKK 2207WypowiedziWypowiedziWypowiedziPor. KKK 2203 i 2204Może być na tle muzyki.
Temat 5: NARODZINY JEZUSA W MOIM DOMU
Cel wych.: Pogłębienie świadomości dotyczącej obecności Jezusa w moim sercu
i w mojej rodzinie.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Tajemnica III – Narodzenie Pana Jezusa(Można zaśpiewać kolędę)· Odczytanie słów Adama Mickiewicza:„To prawda, że Jezus narodził sięw betlejemskim żłobielecz biada ci człowieczejeśli nie zrodził się w Tobie.”· Święta Bożego Narodzenia nazywane są najradośniejszymi świętami. Jak myślicie, dlaczego wszyscy tak bardzo lubią te Święta?Radość Świat Bożego Narodzenia u chrześcijanina powinna mieć inny wymiar niż u pozostałych ludzi. Chrześcijanin nie może cieszyć się, przede wszystkim z choinki, wielu wigilijnych potraw, prezentów i rodzinnych spotkań.Radość narodzin Jezusa dla chrześcijanina jest o wiele głębszą i bardziej ciągłą rzeczywistością. W sercu chrześcijanina Jezus nie rodzi się tylko 25 grudnia – On rodzi się podczas każdej Ofiary Eucharystycznej. Jak autentyczne są te „narodziny” – świadczy o tym codzienne życie. Są ludzie, dla których Jezus wciąż jest martwą rzeczywistością, – mimo, że uroczyście obchodzą Święta Bożonarodzeniowe oraz chodzą w każdą niedzielę do Kościoła.Dlaczego Bóg jest martwy dla takich ludzi? Bo oni po prostu traktują Go jako kogoś, kto żył dawno temu i może nawet udało mu się wstać z grobu, ale te prawdy są tak dalekie, że nic nie wnoszą nowego w ich życie. Wypełniają praktyki religijne – by czuć się „w porządku” wobec siebie i ludzi ze środowiska. Nie oczekują niczego od Boga, ale na wszelki wypadek wola Go zbytnio „nie zagniewać”, bo przecież mogłoby się stać jakieś nieszczęście.Czasem ludzie żyją w takim świecie całe życie. Są jednak ludzie, w których sercu Jezus się narodził i oni Go przyjęli. Przyjęty Jezus zaczął w nich żyć – a jeśli żyć, to i działać. Dla tych ludzi Jezus po porostu żyje, jest kimś bliskim, obecnym, słuchającym i rozumiejącym ich problemy. Wierzą, że pomoże im przezwyciężyć trudności.W ich sercu Bóg wciąż się rodzi, czyli wkracza w ich rzeczywistość każdego dnia. Czy to znaczy, że życie biegnie bez kłopotów? Nie, – ale taki człowiek nie nosi swego ciężaru sam, jest Ktoś, kto stale pomaga mu go nieść, kto go umacnia i pociesza w chwilach trudnych. Realna obecność Jezusa wyraża się w podejmowaniu decyzji na podstawie szukania Jego woli, na częstym zadawaniu sobie pytania: „Czy tego ode mnie Panie chcesz?”· Czy uważam się za chrześcijanina? Czy w moim sercu autentycznie rodzi się Jezus? · Czy moja rodzina patrząc na moje zachowanie mogłaby powiedzieć, że Jezus żyje we mnie?· Czy pomagam ludziom z mojego otoczenia odkryć dynamizm narodzin Jezusa?· Czy rozmawiam z koleżankami i kolegami o Jezusie – czy omijam ten temat, bojąc się, żeby mnie nie uznali za „nawiedzoną”? Może w związku z Bożym narodzeniem rozmawiam tylko o świątecznych przepisach, strojach, fryzurach...· Bardzo często myśląc i mówiąc o narodzinach Jezusa ludzie to upraszczają i przedstawiają cukierkowato. Spróbujmy popatrzeć realnie na konsekwencje, jakie za sobą przyniosło to wydarzenie.· Maryja była zwykłą dziewczyną z Nazaretu, miała już swój życiowy plan – owszem nawet związany z Bogiem, przecież była wierząca Izraelitką. Jezus przyszedł cicho i zapytał czy Go przyjmie – miała możliwość wyboru.· Do każdego człowieka przychodzi Jezus cicho, delikatnie. Można Go odrzucić. On będzie stał pod drzwiami serca pokornie, czekając na otwarcie.· Gdy Maryja przyjęła Jezusa – jej życie całkowicie się zmieniło. Przyjmując Jezusa nie wiedziała, co Ją czeka, czy podoła. Uwierzyła jednak, że Bóg ma Ją w swym sercu i nic złego Jej się stać nie może.· Człowiek przyjmujący Jezusa – przyjmuje Jego plany, często nie wie, co go czeka, boi się, że nie podoła. Mimo, że jest mu trudno zrezygnować ze wszystkich swoich planów – wierzy, że Jezus poprowadzi go najlepszą z możliwych dróg.· Życie Maryi po przyjęciu Jezusa, wcale nie było łatwe, dopiero zaczęły się kłopoty! Prześladowanie, ucieczka do Egiptu... nowy kraj, nowi ludzie.· Nie łudźmy się, ze w naszym przypadku będzie inaczej – trudności zewnętrzne będą, – lecz będziemy przez Jezusa uzbrojeni w niezwykłą broń – to MOC Z WYSOKA, MOC DUCHA, siła wewnętrzna, – której żadne trudności zewnętrzne nie są w stanie pokonać. Nie jest to ważne, co nas spotyka, ale jak to umiemy przyjąć, jak podchodzimy do problemu.· Zakończenie – modlitwa:Maryjo – Ty z odwagą przyjęłaś Jezusa – naucz mnie jak otworzyć swe serce, aby mógł się narodzić w nim Jezus i zamieszkać tam na stałe.Pieśń: Zdrowaś Maryjo, Bogurodzico, Błagamy Ciebie Święta Dziewico.... ModlitwaWprowadzenieWypowiedziWykładRefleksja przy muzyceModlitwa.
Maryja
W Tajemnicy
Ofiarowania
Temat 1: MARYJA UCZESTNICZY W ZBAWCZYM DZIELE SYNA
– „A Twoją duszę mieć przeniknie”
Cel dyd: - Zapoznanie z perykopą biblijną mówiącą o ofiarowaniu Jezusa
w świątyni (ŁK 2, 22-38) i wskazanie, że Maryja uczestniczy
w zbawczym dziele Syna.
Cel dyd: - Uwrażliwienie na wartość Pisma Świętego. Wychowanie do umiejętnego
korzystania z niego i dokumentów Kościoła
Metoda: - Zawarci przymierza z Biblią, praca w grupach, praca z Pismem Świętym,
praca z dokumentami Kościoła
Pomoc: - Pismo Święte, formuła przysięgi małżeńskiej, teksty „Konstytucji
dogmatycznej o Kościele”
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
Modlitwa: Błogosławieni czytający Słowo, albowiem w nim znajdą drogowskaz swojego życia. Błogosławieni, którzy rozważają Pismo, albowiem w nim jest odwaga i radość. Błogosławieni bojący się Pisma, albowiem w nim jest droga do pokonania trudności. Błogosławieni przyjmujący Słowo, albowiem staną na mocnym fundamencie życia. Błogosławieni bojący się Słowa, albowiem oni doświadczą delikatności napomnieć. Błogosławieni pokładająch nadzieję w Słowie, albowiem stanie się dla nich prawdą życia. W czasie dzisiejszego spotkania będziemy starali się przeanalizować tekst Pisma Św. mówiący o ofiarowaniu P. Jezusa w świątyni i proroctwie, jakie starzec Symeon wyrzekł dla Maryi. Ale zanim to zrobimy chciałabym, aby wszyscy zastanowili się, jaki jest nasz osobisty stosunek do biblii. W momencie ślubu, małżonkowie składają przysięgę małżeńską. Mówią: „... Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz, ze Cię nie opuszczę aż do śmierci...”. Wyobraźmy sobie, że taką przysięgę wyrażamy wobec Biblii. Teraz naszym zadaniem będzie praca w grupach nad przystosowaniem „na siłę” treści przysięgi małżeńskiej do obowiązków chrześcijanina wobec Pisma Św. W czym konkretnie ma się wyrażac naszą miłość wobec Biblii, nasz wierność, uczciwość? Możemy stworzyć pewnego rodzaju „katalog” naszych obowiązków. Konkretne zalecenia mogą być wypisane na tablicy, makiecie. Teraz rozdam wam karteczki z tekstem przysięgi małżeńskiej. W miejscu imienia męża należy wpisać swoje imię (także dziewczęta) w miejscu imienia żon, wpisane jest słowo Biblia. „ Ja,..., biorę Ciebie, Biblio, za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż, Panie Boże wszechmogący, w Trójcy jedyny i wszyscy Święci”. (Po wpisaniu swego imienia przeczytaj uważnie ten tekst. Jakie uczucia w tobie budzi? Akceptacji, buntu, rozbawienia, żalu? Czy mógłbyś naprawdę wyrzec taką przysięgę? A może nie możesz, ale chciałbyś? Nie jest ważne w tej chwili to, co powinieneś, ale odkrycie prawdy o sobie wyciągniecie wniosków na przyszłość.) W całej tej naszej wstępnej pracy chodziło o to, byśmy zauważyli, że Biblia nie jest zwykłą książką. Domaga się przymierza, a z nim związane są zarówno obietnice jak i obowiązki. Chciałabym, aby każdy z nas związał się takim właśnie przymierzem z Pismem Świętym, ale musi to być nasz osobista i wolna decyzja. Nie można tego zrobić pod przymusem i nikt nas nie może w tym wyręczyć. Weźcie ze sobą te karteczki. Każdy notariusz powie wam, że do wartości aktu potrzebna jest data. Jeśli kiedyś uznacie, że rzeczywiście chcecie związać się przymierzem z Biblią, wpiszcie na karteczce datę i taki, ważny już dokument, schowajcie w swojej Biblii. Teraz przejdziemy już do odczytania z Pisma Świętego fragmentu mówiącego o ofiarowaniu P. Jezusa. Tak jak jesteście w 4 grupach niech każda z grup przeczyta inny fragment, a odpowie na takie same pytania: I gr. ŁK 2, 22-24 II gr. ŁK 2, 25-32 III gr. ŁK 2, 33-35 IV gr. ŁK 2, 36-381. Jakie osoby występują w tym fragmencie?2. Jaki jest główny jego wątek, jaką najważniejszą prawdę chce nam przekazać?3. Co ten fragment mówi konkretnie o Jezusie i Maryi? W czasie zdawania relacji szczególnie należy zwrócić uwagę na pytanie trzecie, mówiące o stosunku Jezusa i Maryi. Jak zauważyliście w trzecim fragmencie czytanym przez was, są słowa z naszego dzisiejszego tematu: „A Twoją duszę miecz przeniknie...” Przeszycie serca Maryi przez miecz boleści jest też widoczne na Cudownym Medaliku. Jak myślisz, co to oznacza? Jakiego momentu z życia Maryi to dotyczy? Czy tylko jednego momentu, czy wielu? Wiemy już, że Maryja cierpiała nie tylko pod krzyżem. Były tez inne, bardzo bolesne momenty w Jej życiu. Kiedyś było specjalne święto Siedmiu Boleści Maryi. Wy może już ich nie znacie. Ale analizując w pamięci życie Matki Bożej sami znajdziecie te 7 szczególnie bolesnych momentów. Siedem Boleści Maryi:1. Zapowiedź Symeona2. Ucieczka do Egiptu3. Zagubienie Jezusa w Świątyni4. Spotkanie Maryi z Jezusem na Drodze Krzyżowej5. Śmierć Jezusa na Krzyżu6. Maryja trzyma martwe ciało Syna7. Pogrzeb Jezusa Naradźcie się w grupach i szybko zgłaszajcie swe propozycje, będzie to konkurs na czas, która z grup osiągnie najwięcej punktów. Zbawienie człowieka było głównym dziełem J. Chrystusa. Jego życia, męki, śmierci i zmartwychwstania. Po swym odejściu do nieba, dzieło zbawienia realizuje przez Kościół. Matka Boża w tym zbawczym dziele Swego Syna odgrywa szczególną rolę. Teraz na podstawie „ Konstytucji dogmatycznej o Kościele” Sob. Watykańskiego II, której ostatni rozdział jest zatytułowany: „Błogosławiona Maryja Dziewica, Boża Rodzicielka w tajemnicy Chrystusa i Kościoła, jaka jest rola Maryi w zbawczym dziele Jezusa i Kościoła”. Praca w tych samych 4 grupach. Teksty: „Konstytucji dogmatycznej o Kościele” I. Grupa: „Albowiem Maryja Dziewica, która przy zwiastowaniu anielskim poczęła i w sercu, i w ciele Słowo Boże i dała Światu Życie, uznawana jest i czczona jako prawdziwa Matka Boga i Odkupicielka. [...] Jednocześnie zaś złączona jest ze wszystkimi ludźmi, którzy maja być zbawieni, [...] ponieważ miłością swoją współdziała w tym, aby wierni rodzili się w Kościele[...]. Kościół też katolicki pouczony przez Ducha Świętego darzy Ją synowskim uczuciem, czci jako Matkę najmilszą” (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 53).- Jakie znaczenie miała Maryja dla Chrystusa?- Co teraz czyni Maryja w Kościele? II. Grupa: Pytanie: Jaki był wkład Maryi w zbawcze dzieło Chrystusa? „Było zaś wolą Ojca miłosierdzia, aby wcielenie poprzedziła zgoda Tej, która przeznaczona została na matkę...Słusznie tedy sądzą święci Ojcowie, że Maryja nie została czysto biernie przez Boga użyta, lecz, że z wolną wiarą i posłuszeństwem czynnie współpracowała w dziele zbawienia ludzkiego” (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 56). III. Grupa: „[...] Boża Rodzicielka jest [...] pierwowzorem Kościoła, w porządku mianowicie wiary, miłości i doskonałego zjednoczenia z Chrystusem” (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 63). „[...]Stąd też i w swojej apostolskiej działalności Kościół słusznie ogląda się na Tę, co zrodziła Chrystusa...”(Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 63). „[...] Niechaj wszyscy chrześcijanie błagają wytrwale Matkę Boga i Matkę ludzi, aby Ona [...] we Wspólnocie wszystkich Świętych wstawiała się u Syna swego, dopóki wszystkie rodziny ludów [...] nie zespolą się szczęśliwie w pokoju i zgodzie w jeden lud Boży na chwałę przenajświętszej i nierozdzielnej Trójcy” (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 69). - Dlaczego Maryja jest nazwana pierwowzorem Kościoła? Wyniki pracy poszczególnych grup katecheta międzyczasie zapisuje na tablicy. IV. Grupa: „To zaś macierzyństwo Maryi w ekonomii Laski trwa nieustannie. [...]. Albowiem wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz poprzez wielorakie swoje wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia wiecznego [...]. Dlatego to do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki” (Konstytucja dogmatyczna o Kościele, nr 62). - Kim jest Maryja dla chrześcijan po swoim wniebowzięciu? - Jakie tytuły wyrażają te rolę? W ramach podsumowania chciałabym przypomnieć, że dzisiejsze spotkanie zawierało 3 główne punkty: 1. Biblia to Księga życia, dlatego dobrze byłoby zawrzeć z nią przymierze.2. Fragment Pisma Świętego o ofiarowaniu Pana Jezusa w świątyni, mówił nam, że Maryja łączyła się z misją Swego Syna, szczególnie przez cierpienie, które towarzyszyło całemu jej życiu.3. „Konstytucja dogmatyczna o Kościele” wskazuje, że tak jak za życia Maryja uczestniczyła w zbawczym dziele Jezusa, jak i teraz troszczy się o cały Kościół, aby wszyscy zostali zbawieni. Proszę o uzupełnienie własnymi słowami „Lamentu nie czytanej Biblii” R. Brandstaettera. Spróbujcie się wczuć w jej pragnienia, myśli. Może i wam pomoże to zmienić swój stosunek do niej. Modlitwa na zakończenie: Piosenka: Matka, która pod Krzyżem stałaLub: „Panno z Nazaretu, Panno towarzysząca Chrystusowi w wydarzeniach Kalwarii i Paschy, pozdrawiamy Cię jako Matkę naszej wiary, naszych strapień i nadziei, które złożyliśmy w Chrystusie, Panu naszym. Umocnij w sercach naszych wierność słowom i obietnicom Chrystusa. Amen”. (Jan Paweł II – 5.IV.1987r.) Modlitwa o błogosławieństwie płonącym z czytania Pisma ŚwiętegoWprowadzeniePodział na grupyPraca w grupachRelacje z poszczególnymi grupamiAnaliza tekstu przymierza zawieranego z BibliąRozwinieciePraca w grupach nad biblijnym tekstem ofiarowania P. Jezusa w świątyniMaryja przez cierpienie uczestniczyła w zbawczym dziele SynaKonkurs na czas w wyliczaniu 7 boleści MaryiAnaliza „Konstytucji dogmatycznej w Kościele” – co ona mówi o uczestnictwie Maryi w zbawiennym dziele Jezusa i MaryiPodsumowanieZadanie domowe w zeszycie formacyjnymModlitwa końcowa
Temat 2: MARYJA OFIARUJE JEZUSA I NAS BOGU.
Cel dyd: - Zapoznanie młodzieży z historią, podstawami biblijnymi
i patrystycznym Komentarzem Święta Ofiarowania Pańskiego.
Cel wych.: - Uświadomienie uczestnikom, że Maryja jest matką nie tylko Jezusa, ale
i naszą, dlatego należy Jej się cześć na wzór wielkich poetów, malarzy
i kompozytorów.
Metoda: - Recytacja poezji, praca w grupach.
Pomoce: - Teksty wierszy słynnych poetów polskich, tekst „Madonny ateistów”
R. Brandstaettera, teksty o Maryi Matce, teksty Komentarzy o Święcie
Ofiarowania Pańskiego.
Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
W ramach modlitwy na rozpoczęcie może być odczytany jeden z wierszy naszych sławnych poetów o Matce Bożej, a jeszcze lepiej gdyby było ich kilka. Co będzie pomocne w dalszej części katechezy. Ich tekst, znajduje się w załączniku nr 1. Wiersze, które usłyszeliśmy były modlitwą najsłynniejszych polskich poetów do Matki Bożej. Pisali o Niej: A. Mickiewicz, C. Norwid, A.Asnyk, J. Słowacki, J. Kasprowicz i inni. Czcili Ją także kompozytorzy dedykując jej swoje utwory muzyczne np.: Ave Maryja: Gounoda, Schuberta i Moniuszki. Także najsłynniejsi malarze i rzeźbiarze świata tacy jak: Leonardo da Vinci, Michał Anioł, Wit Stwosz poświęcali jej najpiękniejsze swe dzieła.Jednym słowem Maryja była czczona we wszystkich epokach i przez bardzo różnych ludzi. Przejawy tego znajdujemy w historii, literaturze, sztuce i kulcie. Poświęcone są Jej liczne świątynie, cudowne obrazy i miejsca pielgrzymkowe.W liturgii natomiast poświęcono Jej wiele świąt.Jakie potraficie wyliczyć ? Dziś zajmujemy się jednym z tych Świąt. W głównej mierze dotyczy ono Chrystusa i oficjalna jego nazwa brzmi: „Święto Ofiarowania Pańskiego”. Jednak bardzo mocno jest z nim związana Maryja i w naszej polskiej tradycji często o tym świecie mówimy: „Matki Bożej Gromnicznej”.Teraz, abyśmy mogli lepiej zrozumieć historię i znaczenie tego Święta podzielimy się na trzy grupy i każda z nich przeanalizuje inny komentarz do tego Święta: historyczny, biblijny i patrystyczny. A potem przedstawiciele opowiedzą wszystkim swoimi słowami to, czego się dowiedzieli.(załącznik nr 2)W tytule dzisiejszego spotkania zostało powiedziane, że Maryja ofiaruje Bogu: Jezusa i nas. Jezusa to zrozumiałe, bo tak nakazywało Jej prawo, przecież była jego matką. A nas, dlaczego? Czyżby i nas uważała za swoje dzieci?Dostaniecie teraz różne teksty mówiące o tym, że Maryja jest nasza matką. Przeanalizujcie je i odnajdziecie konkretne określenia Maryi wyrażające jej macierzyństwo. Abyście mogli przedstawić je wszystkim. (Można te określenia wypisać na tablicy lub w zeszytach, jeżeli takie istnieją). (teksty w załączniku nr 3)Na zakończenie spotkania wsłuchajmy się w słowa Maryi, które wkłada w Jej usta R. Brandstaetter w wierszu „Madonna ateistów”. Wskazują one wyraźnie na to, że Maryja jest Matką absolutnie wszystkich, także tych, którzy nie znają i nie kochają ani Jej, ani Jej Syna.(załącznik nr 4) Modlitwa na rozpoczęcie.WprowadzenieMłodzież ma wyliczyć Święta Maryjne.Rozwiniecie.Podział na grupy i praca w nich – nad Komentarzami do Święta Ofiarowania Pańskiego.Maryja – Matka Jezusa i nasza (praca w grupach)Modlitwa na zakonczenie.
Załącznik nr 1
1) „Hymn Akathistosa”
Ty, o Najświętsza Dziewico,
jawisz się nam w ciemnościach
jak światłodajna pochodnia.
Niematerialne zapalając światło
wiedziesz wszystkich do poznania Boga,
swoim blaskiem rozjaśniając umysły –
naszym uczczona wołaniem:
Witaj, promieniu słońca duchowego.
Witaj, odbicie Światłości nieprzystępnej.
Witaj, błyskawico dusze oświecającą.
Witaj gromie wrogów porażający.
Witaj, bo nam wysyłasz Światło jaśniejące.
Witaj, bo nam wypuszczasz obficie płynącą rzekę.
Witaj, obrazie uzdrawiającej sadzawki.
Witaj, niszcząca grzechu zmazę haniebną.
Witaj, któraś kąpielą obmywającą sumienia.
Witaj, dzbanie mieszalny, w którym radość się miesza.
Witaj, woni, dobry zapachu Chrystusa.
Witaj, życie mistycznej uczty radosnej.
Witaj, Oblubienico dziewicza!
2) „Do Najświętszej Panny Maryi. Litania” - fragment
Modlitwom bliska przez swa osobistość
Niewieścią – bliska pobłażaniem prawie
Przez Macierzyństwo, i bliska przez czystość,
Wszelkiej tęsknocie ludzkiej, wszelkiej sprawie
Udana – niby dobra białogłowa,
Z góry, a jednak patrzająca łzawie,
Można – a jednak w prostocie zupełnej
Przędząca wiele z barankowej wełny,
I bardzo cicha, a przeto nie mniejsza,
Współpracująca wszystkimi cnotami,
Kończąca wszystko.... Matko Najmilejsza
Módl się za nami.
(C.K.Norwid)
3) “Podróż do Ziemi Świętej z Neapolu” - fragment
O! Wstaw się za mną – O, Najświętsza Panno!
Ty jesteś taka na obrazach śliczna –
Widziałem Ciebie – dziś pod tęczą ranną
Nad błękitami Lepantu, w niebiosach.
W tęczy – na chmury rozpłakanej włosach...
(J.Słowacki)
4) „Pan Tadeusz” – fragment
Panno święta, co jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem
(Gdy od płaczącej matki pod twoja opiekę
ofiarowany podniosłem powiekę
i zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
iść za wrócone życie podziękować Bogu),
tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.
(A.Mickiewicz)
Załącznik nr 2
Komentarz historyczny
Święto Ofiarowania Chrystusa w świątyni jerozolimskiej pojawia się w Kościele jerozolimskim i pod koniec IV wieku obchodzone jest bardzo uroczyście. Z Jerozolimy, uroczystość nazywana „Hypapante” – uroczyste spotkanie”, rozpowszechnia się w Kościele wschodnim. W 542 roku cesarz Justynian święto 2 lutego wprowadza w całym Cesarstwie Wschodnim. W połowie VII wieku święto zostaje wprowadzone na Zachodzie i bywa nazywane :dniem św. Symeona”. W Sakramentarzu Galezjańskim nosi tytuł „oczyszczenia Maryi”, chociaż wszystkie teksty modlitw odnoszą się do przedstawienia Jezusa w świątyni. W Rzymie w tym dni odbywał asie najstarsza maryjna procesja, której uczestnicy nieśli zapalone świece. Wydaje się, że ta procesja do największego sanktuariom Matki Bożej w Rzymie – bazyliki Matki Bożej Większej – nadała świętu Pańskiemu charakter maryjny, który z wolna zaczął przeważać. Uroczyste poświecenie świec niesionych w procesji pojawia się później, spotykamy je w księgach liturgicznych z X wieku. W Polsce poświecenie świec da nazwę dzisiejszemu świętu – Matki Bożej Gromnicznej – która przyjmie się powszechnie wśród ludu. Świece dziś poświecona miała być obroną przeciw piorunom i wilkom. Gromnicę podaje się do ręki umierającemu na czas przechodzenia z tego do światłości, w której przebywa Chrystus.
Święto dzisiejsze jest świętem Pańskim, ale właściwie jest połączonym wspomnieniem Syna i matki. Obchodzimy tajemnicę zbawienia dokonanego przez Chrystusa, z którym Maryja zespoliła się najściślej. Mamy dziś przed oczyma Maryję jako Matkę cierpiącego Sługi Jahwe. Dla Niej zaczyna się dziś tajemnica cierpienia, która dopełni się u stóp krzyża. Krzyż stanie się tym mieczem, który przeszyje Jej duszę. Maryja, Matka Zbawiciela staje się wzorem dla nowego ludu Bożego, który wśród wiary i nadziei ustawicznie jest doświadczany cierpieniami i prześladowaniami. Maryja staje się naszą ucieczką, gdy dotyka nas cierpienie i krzyż staje się zbyt ciężki. Do Niej ucieka się człowiek w godzinę swej śmierci, gdy idzie na spotkanie z Jej Synem.
Uczestnicząc we Mszy świątecznej dziękujemy za dar wiary w Chrystusa, za obecność Maryi w dziele zbawienia świata. Jak Maryja składać będziemy ofiarę Kościoła, którą jest sam Chrystus. Z Chrystusem, Światłością świata, zjednoczymy się w ofierze i komunii św.
Komentarz biblijny
Dzisiejsze święto zmieniło swoją nazwę. Dawniej obchodziło się Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny, a w tradycji polskiej mówiło się o święcie Matki Bożej Gromnicznej. Zatem odnowiona liturgia przesunęła akcent z osoby Matki Najświętszej na osobę Dzieciątka. Ale zasadnicza treść dzisiejszego święta została taka sama. Chodzi mianowicie o przedstawienie Jezusa w świątyni jerozolimskiej w czterdzieści dni po Jego narodzeniu. Ta scena ma w sobie cos z tajemnicy bolesnej. Maryja, bowiem złożyła Bogu ofiarę ze swego Syna. A każda ofiara wymaga samozaparcia i wyrzeczenia. Dla Matki Bożej był to początek Jej cierpienia, które osiągnęło punkt kulminacyjny pod krzyżem, kiedy duszę Jej przeniknął miecz. Dla Maryi nie było to tragedią, ale wewnętrznym ubogaceniem. Nikt z ludzi nie jest w stanie zgłębić do końca misterium cierpienia. Ale dzisiejsze święto uczy ufnego podejmowania ofiar oraz kroczenia ku dobru i sprawiedliwości, pomimo rozmaitych utrapień życiowych. Dlatego w dniu dzisiejszym bierzemy do rąk świece, symbol światła wiekuistego.
Owa światłość jest naszym kresem. Najpierw jednak czeka nas sąd. Prorok Malachiasz (3, 1-4 – pierwsze dzisiejsze czytanie) zapowiada, że ten sąd będzie w dniu Jahwe. Okaże się wtedy Boża sprawiedliwość. Pan Bóg jako sędzia będzie sprawował swa władzę w Świątyni, ponieważ ona jest Jego ziemską siedzibą. W wypowiedzi: „Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną” (Ml 3, 1) należy dopatrywać się starożytnego zwyczaju wysyłania herolda przed królem, aby przygotował odpowiednio drogę na przejazd monarchy (por. Iz 40, 3; 57, 14; 62, 10). W tekście proroka Malachiasza monarchą jest sam Bóg. Dlatego też „przygotowanie drogi” należy pojmować w sposób duchowy. Jest ono powierzone przez Boga „aniołowi”. Ściśle biorąc w tekście hebrajskim występuje wyrażenie mal’ăki, co znaczy „mój poseł lub wysłaniec. Choć w Starym Testamencie tym posłem Bożym jest najczęściej anioł, to jednak cały kontekst wskazuje, że chodzi tu o człowieka. Chrystus odnosi ten tekst do św. Jana Chrzciciela (por. Mt 11, 10. 14; 17 n; Mk 9, 12 n).
Dalej jest mowa o drugim aniele - Aniele Przymierza. Wielu egzegetów uważa te postać za uosobienie samego Boga, jednak treść omawianego wiersza wyraźnie wskazuje na różnice pomiędzy Bogiem i Aniołem Przymierza. Bardziej prawdopodobna jest opinia, że zawarty jest tu sens mesjański. Zatem tym, mal’ăk berît byłby przyszły Mesjasz. W gruncie rzeczy to On „przybędzie do swej świątyni” i zawrze Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem i nowym ludem Bożym (por.Jr 31, 31-34; Ez 34, 23 n; Iz 42, 6), a także nadejdzie na sąd (por. Am 5, 18; Iż 4, 4; Ez 34, 20).
Dzień Jego nadejścia będzie dniem trwogi zarówno dla grzeszników, jak i sprawiedliwych. Nikt nie jest wolny od winy. Dlatego Pan Bóg wypleni wszystkie zło na podobieństwo ługu usuwającego brud i ognia oczyszczającego (Ml 3, 2). Oczyszczenie to dotyczy przede wszystkim „synów, Lewiego”, czyli stanu kapłańskiego (Ml 3, 3). Tylko, bowiem kapłani godni, mogą spełniać swą służbę. Głównie chodzi o składanie ofiary w przyszłości. Pojęcie ofiary, po hebr. Minachâh, łączy się tu ściśle z Judą i Jerozolimą. Oznacza to, że prorok ma na myśli stara i tradycyjną ofiarę. W konsekwencji Malachiasz nie może sobie wyobrazić czasów mesjańskich bez dawnego kultu ofiarniczego.
O osobie samego Mesjasza mówi dzisiejsza ewangelia św. (Łk 2, 22-40). Pan Jezus jest przedstawiony jako ten, którego Bóg namaścił i przeznaczył do dzieła zbawienia (w. 26). On jest tym, który przyniósł pociechę Izraelowi. Właściwie już samo wyrażenie „pociecha Izraela” jest terminem technicznym na określenie Mesjasza (i czasów mesjańskich). Jego symbolem jest także światłość – phos: „światłość na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (w. 32). Zawiera się tu powszechność zbawienia. Mesjasz przyjdzie nie tylko dla Żydów, ale i dla narodów pogańskich. A z faktu, że Zbawiciel pochodzi z narodu wybranego, wypływa chwała – doksa – dla całego Izraela. Jednocześnie Mesjasz stanie się „znakiem sprzeciwu” (w. 34), tzn. jedni uwierzą w Jego posłannictwo, a drudzy będą go zwalczać. Dla tych, którzy uwierzą, Mesjasz stanie się opoką, na której powstaną. Warto zaznaczyć, że słowo greckie powstać – anastasis – jest używane gdzie indziej u św. Łukasza wyłącznie na określenie zmartwychwstania (por. Łk 14, 14; 20; 27. 33. 35 n). Natomiast ci, którzy będą Go zwalczać, są narażeni na upadek, czyli potępienie. To staje się powodem bólu serca Maryi: „A twoja duszę miecz przeniknie” (w. 35). Miecz jest symbolem cierpienia człowieka, albo gwałtu, który godzi w niewinnych. W omawianym tekście idzie naturalnie o pierwsze znaczenie. Matka Boża poprzez swoje cierpienia jest ściśle złączona z dziełem odkupienia, dokonanym przez Jej Syna, Jezusa Chrystusa.
Dzisiejsza ewangelia św. jest pięknym kantykiem, który wyśpiewał Symeon. Największe Jego pragnienia zostały już spełnione. Dlatego odchodzi z tej ziemi w pokoju i radości. W tym kontekście spróbujmy się zastanowić, jakie są nasze najważniejsze pragnienia i czy jesteśmy gotowi odejść z tej ziemi.
Komentarz patrystyczny
Powiedz czyż Maryja nie mogła doznać w duchu poruszenia i rzec: Po co mi potrzebne oczyszczenie? Dlaczego mam się powstrzymać od wejścia do świątyni, skoro żywot mój nie znający męża stał się świątynią Ducha Świętego? Dlaczegoż bym nie miała wejść do świątyni, skorom porodziła świątynię Pana? Ani w tym poczęciu, ani w porodzeniu, nie było nic nieczystego, nic niegodziwego, nic, co by wymagało oczyszczenia, boć przecie Syn mój jest źródłem czystości i przyszedł, aby dokonać oczyszczenia od występków. Cóż oczyści we mnie przestrzeganie Prawa, skorom się stała najczystszą przez samo niepokalane porodzenie?
Zaprawdę, Święta Dziewico, zaprawdę! Nie masz w Tobie powodu do oczyszczenia i nie jest Ci ono potrzebne! Ale czyż Synowi Twojemu było potrzebne obrzezanie? Bądź między niewiastami, jakby jedna z nich, bo i Syn Twój był takim w liczbie niemowląt. Chciał być obrzezany, czyż więc nie daleko więcej chce być ofiarowany? Ofiaruj syna Twego, Święta Dziewico i błogosławiony Owoc żywota Twojego przedstaw Panu! Ofiaruj na pojednanie nas wszystkich Hostię święta, miłą Bogu! Skwapliwie przyjmie Bóg Ojciec to Twoje przyniesienie nowe i ofiarę najdroższą, o której sam powiada: „Ten jest Syn mój miły, w którym mam upodobanie” (Mt 3, 17).
Ale to ofiarowanie, bracia, wydaje się być dość niepozorne. Gdyż ofiarę składa się samemu tylko Bogu, wykupuje się ptaszkami i zabiera się z powrotem. Przyjdzie wszakże czas, że nie w świątyni będzie złożony na ofiarę i nie w ramionach Symeona, ale poza miastem i w ramionach krzyża. Przyjdzie czas, kiedy nie on będzie odkupiony, ale sam odkupi innych własną krwią, albowiem na odkupienie zesłał Go Bóg Ojciec ludowi swemu. Tamto będzie ofiara wieczną, to zaś jest ofiarą poranną. Ta ofiara jest wprawdzie przyjemniejsza, ale tamta będzie pełniejsza. Ta, bowiem odbywa się po narodzeniu, tamta zaś w pełni wieku. Ale o tej i o tamtej przepowiedział sam prorok Pański: „Ofiarowan jest, iż sam chciał” (Iz 53, 7). Albowiem i teraz jest ofiarowany nie dlatego, że tego potrzebuje, nie dlatego, że znajduje się pod prawem, ale dlatego, że sam tego chciał; również na krzyżu został ofiarowanie dlatego, że zasłużył, nie dlatego, że Żydzi mieli moc, ale dlatego, że sam chciał. Dobrowolnie będę ofiarował tobie, Panie, albowiem dobrowolnie ofiarowałeś się dla mojego zbawienia, a nie dla Twej potrzeby.
Lecz cóż, bracia, my ofiarujemy albo co oddajemy za wszystko, co nam dał? Bóg za nas ofiarował Hostię, jaką miał, najdroższą, taką mianowicie, nad którą kosztowniejszej być nie może; a zatem i my uczyńmy, to, co możemy, składając u w ofierze to, co mamy najlepszego, a tym jesteśmy my sami. On samego siebie ofiarował, a ty kim jesteś, że się ociągasz z ofiarowaniem siebie? Jak to się stać może, aby ofiarę moją przyjął tak wielki Majestat? Dwie mam, Panie, lichoty, a tym są dusza i ciało: obym mógł Ci je ofiarować całkowicie, na ofiarę pochwalną! Bo dobrze będzie i daleko chwalebniej i pożyteczniej, jeśli Ci więcej ofiaruję, niż zostawię sobie samemu! Bo smuci się dusza moja we mnie samym, w Tobie zaś weseli się duch mój, jeśli rzetelnie ofiarowany Ci zostanie!
Bracia, gdy Pan umierał, Żydzi składali martwe ofiary, ale już teraz: „Żyję ja, mówił Pan Bóg, nie chce śmierci bezbożnego, ale żeby bezbożny nawrócił się ze swej drogi, a żył (Ez 33, 11). Nie chce Pan mojej śmierci, czyż, więc nie mam Mu z chęcią ofiarować swojego życia? To jest, bowiem ofiara przebłagania, ofiara Bogu miła, ofiara żywa.
Czytamy, że w dzisiejszym ofiarowaniu Pana uczestniczyło troje; od nas