Trochę kultury

Formacja:    Gimnazjum - zeszyt II

Gimnazjum - zeszyt II

SPIS TREŚCI

I.  Poznaję Maryję na kartach Ewangelii.

A) Maryja w Tajemnicy Zwiastowania
1. Maryja uczy nas chętnego posłuszeństwa – „Oto Ja Służebnica Pańska”.
2. Maryja wzorem wiary.
3. Maryja uczy wybierać to, co trudne.
4. Maryja wzorem oddania się Bogu.

B) Maryja w Tajemnicy Nawiedzenia
1. „Błogosławiona, któraś uwierzyła”.
2. Maryja wielbi Boga (Magnificat).
3. „Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił”.
4. Maryja uczy wrażliwości na potrzeby bliźnich.

II. Moje specyficzne powołanie w Kościele, w Rodzinie Wincentyńskiej.
1. Stowarzyszenie Młodzieży Maryjnej wpisane
    w Rodzinę Wincentyńską.
2. Refleksja apostolska jako pomoc w dawaniu odpowiedzi
    na oczekiwania Kościoła.

III. Modlitwa w moim życiu.
1. Zewnętrzne warunki modlitwy.
2. Wiara podstawowym elementem modlitwy.
3. Otwarcie na Ducha Św. – serce miejscem spotkania z Bogiem.
4. Wytrwałość, wierność i czystość intencji na modlitwie.

IV. Patrzymy oczami Matki Bożej na współczesny świat.
1. Powołanie człowieka do życia, rozwoju i świętości.
2. Powołanie szczególne: do kapłaństwa, do życia konsekrowanego, życia w małżeństwie i życia samotnego.
3. Powołanie i godność kobiety:
a) powołaniu kobiety sprzeciwia się aborcja,
   środki antykoncepcyjne,
b) pornografia, prostytucja, niemoralne pokazy mody,
   poniżają godność kobiety
Poznaję Maryję na kartach Ewangelii


Część I A

Maryja
w Tajemnicy
Zwiastowania

Temat 1 : MARYJA UCZY CHĘTNEGO POSŁUSZEŃSTWA

Cel dyd:. : - Na podstawie Łk 1,26-38 ukazać szczególne wybranie Maryi przez
           Boga i rolę Jej posłannictwa w Zbawczym Dziele Jezusa Chrystusa.

Cel wych. :- Uwrażliwić młodzież na wartości posłuszeństwa Bogu i zachęcić do
           autentycznego naśladowania Maryi, która jest
           WZOREM CHĘTNEGO POSŁUSZEŃSTWA.
Pomoce:  -  Pismo Święte,
           Dokumenty Kościoła.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
Modlitwa:„Miłość przyszła królować na ziemi,głosić wszystkim swoje prawa.jej niebieskie harmonie pragnęłybrzmieć tu, na ziemi.Aby spełnić to dzieło,Pan chce znaleźć serca gorące,by światło rozjaśniło mrokii zapanowała MIŁOŚĆ.Kto jest tym wspaniałym słońcem,światłem coraz jaśniejszym,kto jest tą wielką miłością?To Ty POSŁUSZNA MARYJO! „Co to jest posłuszeństwo i jaką ma rolę w Dziele Zbawienia?Co na ten temat mówi najnowszy Katechizm?- „Przez wiarę człowiek poddaje Bogu całkowicie swój rozum i swoją wolę. Całą swoją istotą człowiek wyraża pozwolenie Bogu Objawicielowi. Pismo św. nazywa odpowiedź człowieka objawiającemu się Bogu posłuszeństwem wiary.”- Sobór uczy, że takie posłuszeństwo znalazło urzeczywistnienie w Maryi, a momentem przełomowym było ZWIASTOWANIE.- Św. Ireneusz powiada, że „będąc posłuszną stała się przyczyną Zbawienia dla siebie i dla całego rodzaju ludzkiego”.Zatem najwspanialszym wzorem posłuszeństwa jest dla nas Maryja, wybrana przez Boga na Matkę Zbawiciela.Zapowiedź tego wybrania Kościół dostrzega już w Starym Testamencie:„Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” /Rdz 3,15/Ten tekst biblijny jest często czytany w święta Maryjne – jest nazwany protoewangelią.Pismo św. mówi nie tylko o wybraniu i obdarowaniu Maryi, ale ukazuje również Jej pełną posłuszeństwa współpracę z Bogiem w Dziele Zbawienia, którego dokonał Jezus Chrystus przez to, że stał się POSŁUSZNY aż do śmierci. \ W Starym Testamencie „TAK” wypowiedział Abraham, a Nowy Testament rozpoczyna „TAK” wypowiedziane przez Maryję.To „TAK” znajduje swój wyraz w Ew. św. Łukasza. Łk. 1,26-28 \   Na czym polega współpraca Maryi w tajemnicy Wcielenia? ä  Maryjne „TAK”, „niech mi się stanie”.Posłuszna postawa Maryi:- Uważnie wsłuchuje się w głos Boga – słucha.- Dąży do zrozumienia Jego planu – pyta,(posłuszeństwo rozumne)- Zawierza, (bo do końca nie rozumie)- Decyduje się współdziałać (akt, czyn)ä  Moje „Niech się stanie”- Posłuszeństwo Maryi i Jej zgoda na Boży Plan są dla nas znakiem wspaniałych rzeczy, które mogą dokonać się w nas, jeśli nasze serca podejmą echo tamtych słów, jeśli odpowiemy TAK na plan, jaki ma Bóg w wymiarach naszego życia. Dziś uświadamiając sobie wielką rolę posłuszeństwa względem Woli Bożej, odpowiedzmy Bogu „tak”. Niech nasze serca rozbrzmiewają echem słów: „Oto ja służebnica Pańska” (lub: „Przychodzę Boże pełnić Twoją Wolę”). Żeby móc dać odpowiedź Panu, trzeba najpierw znać Jego zamiary względem nas.Zastanówmy się w chwili ciszy nad sobą:- jakiego „fiat” w mojej sytuacji życiowej oczekuje ode mnie Bóg?- Poprzez przyjęcie Zwiastowania, Maryja Dziewica wskazuje Ci to, co miłe jest Bogu oraz to, czym staje się człowiek za sprawą Miłości Boga.- Bogu szczególnie podoba się gotowość przyjęcia Jego Woli.- Bóg obdarza cię szczególną Miłością, jeśli potrafisz Mu powiedzieć: „Oto ja bezgranicznie oddaję się Tobie. Nie ma dla mnie znaczenia, czego ode mnie żądasz. Wystarczy mi świadomość, że Ty tego pragniesz.”- Jeżeli taka będzie twoja postawa, to Bóg obdarzy Cię dobrocią i odda Ci swoje Królestwo, za posłuszeństwo i za prostotę Twych uczynków.       „Pragnę stać się swoim własnym wrogiem,         aby móc stać się uległym Tobie”.- Wydaje się, iż jest to trudne zadanie, ale trzeba postarać się je przyjąć i zrozumieć.- To zadanie oznacza, że chcę wyłącznie tego, czego pragnie Pan, nawet, jeśli będzie to dla mnie trudne. Wtedy Pan uczyni mnie wielkim człowiekiem.PostanowienieDzwony biją trzy razy na dzień, aby przypomnieć tajemnicę WCIELENIA. Modląc się modlitwą „Anioł Pański”, będę uświadamiać sobie, że Bogu mili są ci, którzy przyjmują Jego łaskę i chcą wypełniać Boże Plany.Będę prosić Maryję, aby pomogła mi stać się uległym i posłusznym, jak Ona – mój WZÓR.Modlitwa (do wyboru: „Anioł Pański” lub dziesiątek Różańca św., taj.: Zwiastowanie.)Lub:O Maryjo, przez Twoje wspaniałomyślne „TAK”, pozwoliłaś Bogu wejśćdo historii człowieka, aby go zbawił.Dzięki, o Maryjo, że przyjęłaś Jezusado swego życia; sprawiłaś przez to,że wszedł On do naszej historii, do naszego życia.Naucz nas mówić TAK Panu,który wzywa na tysiące sposobów.Spraw, abyśmy zrozumieli, że nic wielkiego,nic pięknego, nic trwałego nie może narodzić sięw naszym życiu bez tylu małych TAK,wypowiedzianych każdego dnia. Amen. ModlitwaWprowadzenieRozmowa, wypowiedzi.Odczytanie KKK 143Rozwiniecie tematuOdczytanieRdz 3,15WykładUroczyste odczytanieŁk 1,26-38.Rozważanie Słowa BożegoRozważanie na tle melodii refleksyjnej, postawa stojąca.Moje zadanieModlitwa na zakończenie spotkania.


Temat 2 :  MARYJA WZOREM WIARY

Cel dyd.:   - Na podstawie Łk 1,26-38 ukazać Maryję jako tę, która uwierzyła.
           (Maryja wzorem i „modelem” wiary).
Cel wych.: - Wiara to dar i zadanie całego życia.
- Rewizja życia na temat wiary
- W wierze Maryi szukać oparcia dla własnej wiary.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
Modlitwa: - Dziesiątek Różańca św., taj. Zwiastowanie           i akt wiary.Co to znaczy być np. Marksistą, Kantystą, Buddystą itd.?Wreszcie, co to znaczy być Chrześcijaninem?- ta nazwa łączy się bardzo wyraźnie (nawet etymologicznie) z Chrystusem. Jednak więzy łączące nas z Nim są zasadniczo inne niż np. marksistów z Marksem. Tam, ważniejsza od osoby jest ideologia. Dla nas najważniejsza jest osoba Chrystusa, który jest wciąż OBECNY i ŻYWY. My dążymy do osobowej więzi z Mistrzem.Często stwierdzamy o sobie: „Jestem chrześcijaninem”, ale jakże często ta nazwa pozbawiona jest TREŚCI. Mówimy też: „Jestem wierzący”.Zastanówmy się dziś głębiej nad problemem WIARY.A/ Co to jest wiara?1. Ostatecznie wiara jest to uznanie za prawdę czegoś, czego osobiście sprawdzić nie można. Podstawą wiary jest zaufanie do tego, kto przekazuje nam daną prawdę. Wierzę w to, co ktoś powiedział, bo mam do niego zaufanie.2. Na płaszczyźnie religii – relacji do Boga: WIARA jest darem Boga, cnotą otrzymaną darmo na Chrzcie św. dzięki niej człowiek jest zdolny przyjąć Słowo Boże. Wiara jest też odpowiedzią na Miłość Boga. Przez wiarę człowiek z własnej woli powierza się Bogu. Dlatego wierzący stara się poznać i pełnić Wolę Bożą.B/ Młodzież o sobie – inni o młodzieży.a) Jak jest wiara ludzi dzisiaj?- krótka ocena ludzi spotykanych i obserwowanych, na co dzień.- Na pewno nie da się zamknąć całej mocy naszego przekonania w kilku zdaniach, ale powyższe wypowiedzi dały nam obraz wiary dzisiejszej młodzieży.Możemy teraz postawić i szukać odpowiedzi na kolejne pytanie:b) Jaka powinna być nasza wiara?Wiara – to zadanie wieku młodzieńczego- od wierzenia w Boga - do uwierzenia Bogu.Wydaje się często, że wierzyć to znaczy wiedzieć o Bogu. Tymczasem wiara jest DAREM Boga. Pierwszy krok na drodze wiary należy do Niego. Inicjatywę wiary bierze Bóg w Swoje ręce niezależnie od nas.Bez nas jednak Bóg nie chce nas Zbawiać. Zaprasza nas więc do współpracy, która powinna wyrażać się w uwierzeniu Bogu.Bóg Dawca wiary oczekuje odpowiedzi i współpracy. Pragnie, byśmy Jemu uwierzyli, że z Nim i w Nim nabiera sensu każda,myśl i każdy czyn – wszystko.- Ewangelia skierowana do mnie.Następnym progiem, który z trudnością przyjmuje człowiek, jest uznanie Ewangelii – Historii Zbawienia. Trudno uznać, że te rzeczy, które dokonywały się 2000 lat temu są dla mnie. A jednak tak jest. Bóg kieruje Swoje Słowo konkretnie do mnie, pod moim adresem, imiennie. Jestem dla Boga kimś bardzo, ważnym, choć wtopionym w miliony.Bóg wyznacza mi zadanie, włącza mnie do historii Zbawienia i niejako sugeruje, że beze mnie to wszystko by nie istniało, bo tu i teraz, w tym czasie i miejscu, kazał mi żyć i spełniać tę, a nie inną funkcję. Tu jest cały sens. Z Ewangelii mamy uczyć się własnego życia.Uczę się go przede wszystkim od Maryi, która uwierzyła i zawierzyła do końca.C/ MARYJA na drodze WIARY.W chwili Zwiastowania Maryja wyruszyła w fascynującą duchową wędrówkę wiary, do jakiej zaproszeni jesteśmy także i my. Maryja też była wtopiona w Miliony tych, którzy oczekiwali przyjścia Mesjasza. Wzrastając w Palestynie w I-szym wieku przed Chrystusem, z pewnością modliła się wraz z całym ludem o przyjście Pana i wypełnienie się Obietnic Bożych.Słowa Starego Testamentu napełniły Jej serce głęboką tęsknotą za Bogiem. Na wiele sposobów Jej serce dojrzewało do przyjęcia Dobrej Nowiny. Pismo św. mówi nam jednak, że gdy stanął przed Nią Gabriel, Maryja „zmieszała się” słysząc Jego pozdrowienie (Łk. 1,29). Anioł objawił Jej, że w cudowny sposób pocznie i porodzi Dziecię, które będzie Święte i zostanie nazwane Synem Bożym (Łk. 1,35).Maryja nie mogła pojąć rozumem, dlaczego Ona. Nie mogła zrozumieć tego, co powiedział Jej Anioł – jedynie wiara i miłość do Boga pozwoliły Jej powiedzieć „TAK”. Mimo lęku, niepewnej przyszłości i wielu pytań, które musiały się w tym momencie zrodzić w Jej umyśle, Maryja wiedziała w głębi serca, że Bóg jest zawsze wierny. Ona WIERZYŁA w Niego i UWIERZYŁA Jemu. „Pokorna Służebnica Pańska” (Łk.1,38) postanowiła, że i Ona będzie Mu WIERNA. Gdy Anioł odszedł, Maryja wkroczyła w nowy etap na drodze wiary, „przygodę”, która miała przewyższyć jej najśmielsze oczekiwania; Maryja w pielgrzymce wiaryOd chwili Zwiastowania i poczęcia, od chwili narodzenia w stajni betlejemskiej, Maryja szła krok w krok z Jezusem w swojej macierzyńskiej pielgrzymce wiary. Szła poprzez lata Jego życia ukrytego w Nazarecie, szła w okresie zewnętrznego oddalenia, gdy rozpoczął „czynić i nauczać” (por. Dz 1,1) pośród Izraela – szła nade wszystko poprzez straszliwe doświadczenie Golgoty.      Teraz, gdy Maryja znajduje się z Apostołami w jerozolimskim Wieczerniku, u progu narodzin Kościoła, wiara Jej, zrodzone ze słów zwiastowania, znajduje potwierdzenie. Anioł mówi wtedy do Niej: „poczniesz i porodzisz Syna... a Jego panowaniu nie będzie końca”Niedawne wydarzenia Kalwarii otoczyły tę obietnicę ciemnością, a jednak nawet pod Krzyżem „nie ustawała wiara” Maryi. Pozostawała wciąż Tą, która podobnie jak Abraham „wbrew nadziei uwierzyła nadziei”. (por. Rz 4,18).      I oto po zmartwychwstaniu nadzieja odsłoniła właściwe swe oblicze, a obietnica zaczęła się przeoblekać w rzeczywistość. Przecież Jezus, przed odejściem do Ojca powiedział Apostołom: „Idźcie, więc i nauczajcie wszystkie narody ... oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,19-20). Tak mówił Ten, który przez zmartwychwstanie objawił się jako Zwycięzca śmierci, jako Ten, którego panowaniu „nie będzie końca”, według zapowiedzi anioła.                   Papież Jan Paweł II,                       Redemptoris Mater, 26Wiara Maryi była ODWAŻNA i ŻYWA. Maryja cicha i łagodna, podejmowała śmiałe działania. Nie bała się zadawać pytań, pragnęła wzrastać i poznawać Boga. Od chwili Zwiastowania wkroczyła na drogę wiary (jak my od chwili Chrztu św.)Każda przeciwność, czy przeszkoda, wszystko, co burzyło Jej spokój, stawało się okazją, by jeszcze mocniej zaufać Bogu. Maryja wzrastała w wierze, nie cofała się przed żadnym wyzwaniem. Umiała patrzeć na życie w duchu wiary. Jej zwycięstwo było ZWYCIĘSTWEM WIARY – tej samej, która dostępna jest dla każdego z nas.Bóg zaprasza nas wszystkich do kroczenia drogą wiary. Pragnie, abyśmy wszyscy zachowywali Jego Słowa w sercu i rozważali to, co mówi do nas poprzez Pismo św.Maryja daje nam wspaniały przykład wiary, całkowitego powierzenia się Bogu. To Ona uczy nas słuchać Jego głosu, (bo wiara rodzi się ze słuchania). Niech w sercu każdego z nas rozbrzmiewa jej modlitwa: „Oto ja Służebnica Pańska, niech mi się stanie według Słowa Twego”.PostanowienieW trosce o rozwój wiary, będę o nią prosić słowami:„Panie, przymnóż nam wiary!”Modlitwa na zakończenie:„Panie, przymnóż nam wiary” (3x) ModlitwaWprowadzenieRozmowa, wypowiedzi.Rozwinięcie tematu.Wypowiedzi.Wg. „Mały Słownik”Wg. KKKDyskusjaWypowiedzi powinny dać obraz modelu wiary młodzieży.Wykład, podanie nowej treści.
Temat 3: MARYJA UCZY WYBIERAĆ TO, CO TRUDNE

Cel dyd. ;  - Ukazać Maryję jako Tę, która wybiera zawsze Wolę Bożą – nawet
           wtedy, gdy jest ona bardzo trudna i wymagająca.
           (Ukazać kryterium prawdziwych wartości).
Cel wych.: - Zachęcić do współpracy z Maryją
          - Niech Ona będzie WZOREM I NAUCZYCIELKĄ
           dobrych WYBORÓW.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
Modlitwa: „Maryjo z tajemnicy Zwiastowania, która tak zawierzyłaś Bogu, że wybrałaś to, co trudne – wybrałaś współcierpienie w Męce Syna Bożego, aby nam otworzyć NIEBO. Prosimy Cię, bądź przy nas zawsze wtedy, gdy będziemy musieli dokonywać wyboru.”(Dziesiątek Różańca św. – t. Zwiastowania)Podczas Zwiastowania Maryja miała przed sobą Anioła i konkretną propozycję: „Będziesz Matka Syna Bożego”... Wiedziała też, że z tego powodu będzie wiele cierpiała, nie będzie Jej oszczędzony żaden ból... Przypomnijmy sobie, co Maryja wybrała? – Wybrała najwyższą wartość – WOLĘ BOŻĄ.Maryja w swoim życiu stawała wobec prawdziwych, ludzkich wyborów i doświadczała prawdziwych ludzkich emocji. „Poprawność” i zwycięstwo Jej wyborów były zwycięstwem wiary. Ona zawsze, choć w cierpieniu i bólu, wybierała to, co się Bogu podobało. Od wyboru „TAK” w czasie zwiastowania – całe życie aż do końca wybiera „TAK” na Wolę Bożą.Podobnie jest z każdym człowiekiem. Musi on ciągle wybierać, gdyż nie może być wszędzie i wszystko na raz posiadać. Poeta Liebert tak o tym pisze:„Jedno wiem i innych objawieńnie potrzeba oczom i uszom –uczyniwszy na wieki wybór,w każdej chwili wybierać muszę.”Człowiek, na co dzień staje wobec konieczności wyboru pomiędzy różnymi wartościami. Każdy wybór musi być ŚWIADOMY i DOBROWOLNY, gdyż w przeciwnym razie nie można mówić o ludzkim stylu realizowania wartości – człowiek jest istotą rozumną i wolną.Zatem człowiek dąży do wybranych przez siebie wartości. One wyznaczają nasze postawy wobec konkretnych sytuacji, ludzi i rzeczy (to te nasze nieustanne wybory).W stosunku do siebie wartości wykazują „porządek hierarchiczny”, dzięki czemu są „wyższe” względnie „niższe”. Z tego powodu nie jest rzeczą obojętną, jaką wartość się wybiera. Od naszych wyborów wartości zależy wielkość naszej wolności i naszego człowieczeństwa. Dla nas ta „hierarchia wartości” jest zupełnie jasna:I     BógII  CzłowiekIII   Stworzenie żyweIV   Natura martwa„Jeżeli Bóg będzie na pierwszym miejscu, to wszystko będzie na swoim właściwym miejscu” – to jest klucz naszego życiowego SUKCESU.Przez całe życie musimy wybierać. Zarówno w rzeczach małych, codziennych, jak i w sprawach ważnych. Dla dokonania właściwego wyboru potrzebna jest mądrość i dojrzałość wewnętrzna, którą osiągamy dzięki doświadczeniu. Wzorem tej mądrości jest dla nas Maryja, która wybierała nawet to, co trudne, – ale mające wartość przed Bogiem i względem Jego Woli.W życiu nie chodzi o przyjemność (hedonizm), o to, by dużo mieć, ale o to, by „BYĆ” wartościowym człowiekiem, by „wygrać życie” dla Boga. Ktoś powiedział: „ To, co najważniejsze na tym świecie, to być człowiekiem i to dobrym człowiekiem”. Jak wam się zdaje, co powinno stanowić kryterium naszych wyborów?.....................................Kryterium naszych wyborów stanowi dekalog, Ewangelia, a w niej WZÓR MARYI. Od Niej nauczymy się wybierać to, co trudne. Z Jej pomocą zdołamy wypracować sobie, umiejętność rezygnowania z tego, co łatwe i przyjemne, dla zdobycia tego, co naprawdę ważne i wartościowe, pamiętając o zasadzie:- Najpierw – to, co konieczne- potem    – to, co pożyteczne - na końcu  – to, co przyjemne.POSTANOWIENIEW najbliższym tygodniu podczas wieczornego rachunku sumienia zastanowię się nad moimi wyborami i dziesiątkiem Różańca św. zaproszę Maryję, by uczestniczyła w moich decyzjach.Modlitwa:„Każdego dnia wzywasz mnie Panie.Wzywasz mnie do życia, do rozwoju,do zrealizowania Twoich zamiarów,do współdziałania w Dziele Twego odkupienia.Wzywasz mnie, lecz pozostawiasz miwolny wybór mówiąc:, „Jeśli chcesz...”Pomóż mi, Panie, odczytać zamiary,które od zawsze żywisz wobec mniei mojego życia.Wraz z Maryją proszę, pomóż mi dobrze wybierać,nawet – a może przede wszystkim to,co trudne.”Amen. ModlitwaWprowadzenieRozwiniecie tematuOdczytaćWypowiedzi, rozmowa.modlitwa




















































Temat 4 : MARYJA WZOREM ODDANIA SIĘ BOGU

Cel dyd.:  - Ukazać Maryję jako najdoskonalszy wzór NOWEGO CZŁOWIEKA
          ODDANEGO całkowicie Bogu – Jego Słowu i Dziełu
           – w Duchu Świętym.

Cel wych.: - Wychowywać do postawy wspaniałomyślnego, bezwarunkowego
           ODDANIA się Bogu na wzór Maryi,
          - Ukazać, że postawa oddania się Bogu nadaje sens życiu
           i czyni je radosnym.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
X  Dziesiątek Różańca św.: „Zwiastowanie”Każdy człowiek wiele razy stawia pytanie o sens życia. Czynią to zwłaszcza ludzie młodzi.- Wy zapewne też o to pytacie – Temat ten bardzo często podejmuje Ojciec Święty Jan Paweł II. Kiedyś powiedział, że „człowieka nie można zrozumieć bez Chrystusa”.     Właśnie On – Chrystus jest SENSEM naszego życia. Za Nim i do Niego zdążamy, a cała nasza doskonałość polega, jak mówi św. Ludwik Maria Grignion de Montfort /por. Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najśw. Maryi Panny s.73 nn/, na upodobnienie się do Niego, na Zjednoczeniu z Nim i POŚWIECENIU się Jemu. Poświeceniu, czyli ODDANIU całego swojego życia.Najdoskonalej z ludzi uczyniła to Maryja, dlatego jest WZOREM ODDANIA SIĘ BOGU. Popatrzmy raz jeszcze w stronę Nazaretu i spróbujmy unaocznić sobie moment ZWIASTOWANIA:Anioł Pański...Skoro Maryja jest Wzorem, który mamy naśladować to trzeba bardzo dokładnie przyjrzeć się „Jego szczegółom”.MARYJA JA(swoje imię)
1. Maryja oddała Bogu serce w CZYSTOŚCI2. Ofiarowała swój udział w przyjście Jezusa na świat. Było to dla Niej przyczyną pewnego niepokoju (jak to wytłumaczyć Józefowi?; rodzinie; sąsiadom?) – oddała ten lek Bogu w ciszy.3. Ewangeliczna droga Maryi zaczyna się w Nazarecie. Jest nieznana, nie wyróżnia się. Zna Ja dobrze tylko Bóg i dzięki temu poznał świat nieznajomą z Nazaretu.4. Co zatem w Maryi było niezwykłego, że Bóg Ją wybrał. Nikt nigdy do końca nie pozna tajemnicy Maryi. Wraz z Kościołem uchylamy drzwi tajemnicy, które są drzwiami UBÓSTWA W DUCHU.5. Maryja przygotowała Swe Serce na przyjęcie miłości w ciszy Nazaretu. Nie ma w Niej cienia egoizmu. Jest otwarta na innych, zatroskana o innych...jest gotowa zapomnieć o sobie całkowicie, aby Bóg i ludzie wypełnili Jej Serce.6. Serce Ubogie to serce tak olbrzymie, że może objąć Boga i pozwala się przez Niego dotknąć – oczekuje wszystkiego od Niego. 1. Jak ja dbam o czystość serca?2. Opowiadanie się za Jezusem wymaga ofiary. Czasem trzeba się narazić. Jaka jest moja postawa. Czy potrafię być ŚWIADKIEM, oddając Panu swój lęk?3. Czy znam swoje miejsce w życiu? Czy dbam o poznanie Boga przez solidna katechezę itd... Czy oddaję Panu czas na to, by Go lepiej poznać i pokochać.4. Do ubogich należy Królestwo Niebieskie. Czy idąc przez życie myślę o tym, że wędruje do wieczności, – co z tego wynika dla mojego życia osobistego.5. Egoizm, – co ze mną, czy okazuję Bogu Miłość poprzez konkretne życie. Boga można kochać tylko w sercu człowieka. Miłość bliźniego jest sprawdzianem miłości Boga. – Czy ofiaruję swój czas, pomysły itd... dla bliźniego.6. Czy Bóg przychodzący do mnie w Komunii św. autentycznie wypełnia moje serce – czy Mu na to pozwalam; - czy w dziękczynieniu ofiaruję mu siebie całego do dyspozycji.
Maryja na serio realizowała życiem słowa Psalmu 45/44/11, którym zapewne często się modliła, słuchając Boga.Dla Maryi Bóg stał się Panem całego Jej życia.Ona „oddała Mu POKŁON”.     Moje oddanie Bogu zaczęło się na Chrzcie św. Wtedy nastąpiło wyrzeczenie się szatana i wszystkich dzieł jego. Wtedy Jezus został obrany za Jedynego Pana mojego życia. Dziś już bardzo świadomie mogę oddawać Mu siebie, każdy swój dzień, myśl, uczucia, pragnienia, każdy czyn.Siłę do tego daje mi Jezus podczas Swojej Ofiary Mszy św. Oddanie się Bogu jest KONSEKRACJĄ CZŁOWIEKA.      Tak jak w czasie Mszy św. chleb i wino ofiarowane Bogu przeistacza się w Jego Ciało i Krew. W wyniku tego przeistoczenia człowiek staje się         HOMO DEI – człowiekiem Bożym.Oddajmy Bogu przez Maryję i na Jej wzór całe swoje życie. Oddajmy to, co w nim najpiękniejsze. 1.Symbol świecy:· Z czego wykonana – wosk pszczeli; z najpiękniejszych części roślin – z kwiatów· Wykonana przez pszczoły – wzór pracowitości, solidności.2.Spalanie świecy· Jest ona po to, żeby dawać światło, ciepło;· Spełnia cel, jeśli się SPALA w ofiarowaniu siebie.Oddajmy się Bogu przez Maryję:„Pod Twoją obronę....”/Będę często odmawiać tę modlitwę oddając siebie Bogu na wzór Maryi i przez Jej ręce./ ModlitwaWprowadzenieChwila dyskusjiRozwinięcie tematu-Aspekt MaryjnyModlitwa – odmawiamy stojącKomentarz: Tworzenie tabelki porównawczej, najpierw lewa strona potem prawa.Pismo św. lub PLANSZA z treścią:Ps 45/44/11 – odczytać głośno.PogłębienieMODLITWA z wykorzystaniem symbolu świecy-postawa stojąca.Refleksja modlitewnaModlitwa – postanowienie.






























Cz. I B


Maryja
W Tajemnicy
Nawiedzenia




Temat 1: „BŁOGOSŁAWIONAŚ , KTÓRAŚ UWIERZYŁA”

Cel dyd.:  - W pozdrowieniu Elżbiety zwracamy szczególną uwagę na słowa
          „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła”... zawierające najważniejszą
          prawdę o Maryi, która dzięki wierze stała się obecna w Tajemnicy
          Chrystusa.

Cel wych.: - Treścią życia Maryi było „posłuszeństwo wiary”. Jeśli chcemy
           prawdziwie czcić Matkę Najświętszą, powinniśmy jak Ona uwierzyć
           i zawierzyć Bogu.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa:Maryjo, Matko zdziwionych swoim powołaniem.Maryjo, Matko wahających się w chwilach spotkania.Maryjo, Matko zaskoczonych wyrokami Pana.Maryjo, Matko tych, którzy odważyli się zaufać do końca tajemnicy./.../Maryjo, nawiedź nas, byśmy nie zostali sami z ogromem powołania, z przeczuciem ponad miarę ludzkiej odwagi./.../Maryjo, nawiedź dusze naszej wiary.                 /Ks. A. Henel/· Elżbieta oświecona Duchem Świętym, wychwala Maryję „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnia się słowa powiedziane Ci od Pana”. /Łk 1,45/· Co to znaczy wierzyć?Wierzyć – to niewzruszenie uważać za prawdziwe coś, co jest dowiedzione naukowo, ja jednak nie mogę tego sprawdzić.Wierzyć – to coś przyjąć na czyjeś słowo. Wierzę w to, co mówisz, mam zaufanie do twojej wiedzy, uznaję twój autorytet.Wierzyć – to zawierzyć komuś, komuś się całkowicie poddać, wierzyć w kogoś, stawiać na kogoś. · Łacińskie słowo CREDO – wierzę – można wywodzić od – COR-DO- to znaczy: daję moje serce, wierzę w ciebie, jestem przekonany, że bez ciebie nie istniałbym, byłbym nicością, jesteś dla mnie wszystkim. Ale tak możemy powiedzieć z całą powagą tylko i jedynie Bogu.(„Wiem, komu zawierzyłem” red. Ks. Prof. Stanisław Grzybek, Kraków 1986)Według KKK – „wiara jest najpierw osobowym przylgnięciem człowieka do Boga; równocześnie i w sposób nierozdzielny jest ona dobrowolnym uznaniem całej prawdy, która Bóg objawił”.· Katechizm podaje też charakterystyczne przymioty wiary:- wiara jest łaską. (Kapłan przygotowywał człowieka dorosłego do przyjęcia chrztu. Człowiek ten poznał prawdy wiary, lecz nie mógł się zdecydować na wyznanie wiary. Nie wierzył.) Sama chęć wierzenia nie wystarczy, gdyż wiara jest darem. O łaskę wiary trzeba prosić.- Wiara jest aktem ludzkim. Wiara jest możliwa tylko dzięki łasce Bożej i pomocy Ducha Świętego. Ale okazanie zaufania Bogu, oraz przyjęcie prawd objawionych nie jest sprzeczne ani z wolnością ani z rozumem.a)Wiara i rozum.1. Wiara jest pewna, pewniejsza niż wszelkie ludzkie poznanie, ponieważ opiera się na samym słowie Boga, który nie może kłamać.2. Wiara szuka rozumienia. Wierzący pragnie lepszego poznania Boga i Bożego Objawienia. Głębsze poznanie domaga się z kolei większej wiary, coraz bardziej przenikniętej miłością. „Wierzę, aby rozumieć, i rozumiem, aby głębiej wierzyć” (św. Augustyn).3. Wiara i nauka. Chociaż wiara przewyższa rozum, to jednak nigdy nie może mieć miejsca rzeczywista niezgodność miedzy wiarą i rozumem.b) Wolność wiary.Bóg wzywa ludzi, aby Mu służyli w Duchu i prawdzie; wezwanie takie wiąże ich w sumieniu, ale nie zmusza...· Elżbieta sławi Maryję, która okazała „posłuszeństwo wiary”, „powierzyła siebie Bogu”. Słowa Elżbiety odnoszą się nie tylko do momentu zwiastowania, ale do całej drogi wiary Maryi, aż po krzyż. Na czym posłuszeństwo Maryi obszernie wyjaśnia J.P.II w „Redemptoris Mater” 13-19. Być czcicielem Maryi, to nie tylko sławić wiarę Maryi, ale to iść w Jej ślady. To uczyć się od Niej „posłuszeństwa wiary”, które „oznacza poddanie się w sposób wolny usłyszanemu słowu, ponieważ jego prawda została zagwarantowana przez Boga, który jest samą Prawdą”. KKK 143· Wiara rodzi się ze słuchania.Aby lepiej wniknąć w treść wyrażenia „posłuszeństwo wiary”, warto zastanowić się nad trzema czasownikami, które zdają się określać poszczególne etapy naszej wiary.Są to: słuchać, usłyszeć, posłuchać.Można słuchać i nic nie usłyszeć (słucham kazania, lecz po zakończeniu nie potrafię powtórzyć ani jednej myśli. Nie usłyszałam tego, co chciał powiedzieć mówca. Tyle milionów Polaków słuchało Ojca św.?...) Można usłyszeć, lecz nie posłuchać (tylu wierzących katolików ma „własne zdanie” także na temat prawd objawionych. Np. nie przyjmują konsekwentnie wszystkich Bożych przykazań: „własne zdanie” na temat aborcji, eutanazji. „Ojcze Święty kochamy Cię”, – ale czy Cię posłuchamy?)Posłuszeństwo wiary zakłada wszystkie 3 etapy:Słuchać, usłyszeć i posłuchać.· Wiara nasza, tak jak wiara Maryi, nie jest jednorazowym aktem, decyzją podjętą jeden raz na zawsze, ale długą drogą nie pozbawioną doświadczenia zła, cierpienia, niesprawiedliwości, śmierci.Co więc czynić, by nie ustać w tej drodze?· „Aby żyć, wzrastać i wytrwać w wierze aż do końca, musimy karmić ją słowem Bożym oraz prosić Pana, aby przymnażał nam wiary, powinna ona działać „przez miłość”, być podtrzymywana przez nadzieję i zakorzeniona w wierze Kościoła”. KKK 162· Postanowienie.Będę starać się codziennie poznawać słowo Boże, katolickich.· Modlitwa.Mój Ojcze, powierzam Ci siebie, zrób ze mną to, co Ci się podoba. Cokolwiek byś ze mną zrobił, dziękuję Ci. Na wszystko jestem gotów, wszystko przyjmuję. W Twoje ręce składam moją duszę. Daję Ci siebie mój Boże, z całego serca przepełnionego miłością, bo kocham Cię i ta miłość zmusza mnie, by się Tobie ofiarować, siebie złożyć w Twoje ręce bez reszty, z ufnością bez granic. Bo Ty jesteś Ojcem.                   /K. De Foucauld/ ModlitwaWprowadzenieWypowiedzi uczestnikówKKK 150KKK 153-161Rozwinięcie tematuRozmowaWypowiedziModlitwa.
























Temat 2: MARYJA WIELBI BOGA /MAGNIFICAT/

Cel dyd. :  - Ukazać Maryję, która w swej pokorze wielbi Boga
           hymnem „Magnificat”.

Cel wych.: - Zachęcić młodzież do modlitwy uwielbienia, obok modlitwy prośby,
           modlitwy wstawienniczej, czy też dziękczynienia.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
· Modlitwa:Niech będzie Bóg uwielbiony...Niech będzie uwielbione święte Imię Jego...Niech będzie uwielbiony Jezus Chrystus,Prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek...Niech będzie uwielbione Imię Jezusowe...Niech będzie uwielbione Najświętsze Serce Jezusowe...Niech będzie uwielbiona Najdroższa Krew Jezusowa...Niech będzie uwielbiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie Ołtarza....Niech będzie uwielbiony Duch Święty Pocieszyciel...Niech będzie uwielbiony Bóg w swoich Aniołach i Świętych...· Maryja stanęła przed Elżbietą i pozdrowiła ją a Elżbieta odpowiedziała: „Skądże mi to, że Matka Pana mego przychodzi do mnie”... Elżbieta po raz pierwszy nazwała Maryję – Matką Bożą. Z wielkiej pokory Maryja nie myślała o takim tytule. Od Elżbiety usłyszała te słowa po raz pierwszy i odtąd już będą je powtarzać przez wszystkie wieki.Na słowa Elżbiety Maryja daje odpowiedź bardzo pokorną i skromną. Nie mówi nic, co by mogło ją podnieść w oczach Elżbiety, a całą chwałę przypisuje Bogu.Ta odpowiedź to Magnificat – po polsku „Wielbi dusza moja Pana”· Czym jest uwielbienie? Co znaczy być czyimś wielbicielem? /Uwielbianie aktorów, piosenkarzy/       Uwielbienie jest zupełnie bezinteresownym zachwytem z powodu czyjejś wielkości, talentu, piękna, osobistego uroku itp.· Czym jest uwielbienie Boga?Definicje modlitwy uwielbienia podaje nam Katechizm Kościoła Katolickiego.„Uwielbienie jest tą formą modlitwy, w której człowiek najbardziej bezpośrednio uznaje, iż Bóg jest Bogiem. Wysławia Go dla Niego samego, oddaje Mu chwałę nie ze względu na to, co On czyni, ale dlatego, że ON JEST.”· Modlitwa uwielbienia polega na zachwyceniu się Bogiem, Jego wielkością, miłością, potęgą, wspaniałością. Jest ona stanem duszy, wzniesieniem serca ku Bogu, trudnym do wyrażenia w słowach. Uwielbiający Boga często posługują się psalmami. Hymn uwielbienia Magnificat, wypowiedziany przez Maryję jest pełen wyrażeń zaczerpniętych ze Starego Testamentu, szczególnie zaś z psalmów, które musiały być ulubioną lekturą Maryi od najmłodszych lat.· Dlaczego chrześcijanie częściej proszą Boga niż Go uwielbiają i dziękują Mu?/Oto kilka powodów, dla których w życiu jest na ogół więcej próśb niż uwielbienia Boga i dziękowania Mu/:- Aby Boga uwielbiać trzeba w Niego i Jemu mocno wierzyć i uświadomić sobie otrzymane od Niego dary.- By uwielbiać Boga potrzebna jest postawa pokory, polegająca na uświadomieniu sobie, że na „dary” Boże nie zasługuję, ani dobrymi czynami, ani modlitwą. Bóg mnie obdarowuje nie, dlatego, że musi spełniać moje prośby i pragnienia, ani nie, dlatego że zasługuję.- Uwielbienie Boga wymaga bezinteresowności. Ludzie wolą Boga prosić, bo z tego „coś mają”.· Magnificat Maryi jest modlitwą uwielbienia.„Poprzez wzniosłość, a zarazem wielką prostotę słów płynących ze świętych tekstów ludu Izraela, przebija osobiste doświadczenie Maryi, ekstaza Jej serca. Jaśnieje w nich promień tajemnicy Boga, chwała niewypowiedzianej Jego świętości, odwieczna miłość, która w dzieje człowieka wkracza jako nieodwracalny dar.Maryja jest pierwszą, której udziałem staję się to nowe objawienie Boga, a w nim nowe „samo darowanie się” Boga. I dlatego mówi:„Wielkie rzeczy uczynił mi... Święte jest Jego Imię” – a słowa Jej wyrażają radość ducha, trudną poniekąd do wypowiedzenia: „rozradował się duch mój w Bogu, Zbawcy moim”, ponieważ – „najgłębsza prawda o Bogu i o zbawieniu człowieka jaśnieje w osobie Chrystusa, który jest zarazem pośrednikiem i pełnią całego objawienia”.Maryja w uniesieniu wyznaje, że znalazła się jakby w samym sercu tej pełni Chrystusa. Jest świadoma, że w Niej wypełnia się obietnica, dana ojcom, a przede wszystkim „Abrahamowi... i jego potomstwu na wieki”: a więc w Niej jako w Matce Chrystusa skupia się cała zbawcza ekonomia, w której objawiał się „z pokolenia na pokolenie” Ten, który jako Bóg Przymierza „zachowuje swoje miłosierdzia”.· Co czynić, aby pogłębić modlitwę uwielbienia?- prosić Ducha Świętego o dar modlitwy uwielbienia.- Często rozważać wielkość Boga, Jego miłość,- Uświadamiać sobie dary otrzymane od Boga.· Uczestnicy uwielbiają Boga spontaniczną modlitwą, albo posługują się wersetami z psalmów.· Postanowienie:Przypomnę sobie przyjemne chwile z życia i uwielbię Boga wyszukanymi z Pisma św. wersetami psalmów. Będę to często czynić.· Zakończenie.Śpiew Magnificat, lub odczytanie tekstu na tle muzyki refleksyjnej. Łk 1,46-55. Modlitwa.Uczestnicy powtarzają wezwania.WprowadzenieRozmowaRozwiniecie tematuKKK 2639OdczytanieRozmowaTekst R.M.36(Redemptoris Mater)Postawa stojącaMuzyka refleksyjna.Modlitwa na zakończenie spotkania.
Temat 3: GŁODNYCH NASYCIŁ DOBRAMI
                    A BOGATYCH Z NICZYM ODPRAWIŁ.

Cele:    - Zwrócić uwagę na różnorodność ubóstwa w świecie.
         Przypomnieć, jakie wartości powinny być dla człowieka najważniejsze.
         Zachęcić do częstego uczestnictwa w Eucharystii.

Pomoce: - Zdjęcia z gazet: ludzie w różnych sytuacjach życia.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
     Maryjo, pokorna i pełna zawierzenia, stań dzisiaj między nami, bo pragniemy przez Twoje ręce oddać Jezusowi nasze słabości i ubóstwo dnia codziennego. Naucz nas jak ufać i żyć prawdą, że Twój Syn obecny w Najświętszym Sakramencie jest największym Skarbem dla chcących Go przyjąć.( Dziesiątek Różańca św. – T. Nawiedzenia św. Elżbiety)      Tematem dzisiejszego spotkania to słowa Maryi (Magnificat) wyśpiewane u Elżbiety. Maryja miała świadomość, że z chwilą przyjścia Jezusa na ziemię dla głodnych, ubogich i smutnych nadchodzi czas radości i pokoju. Mesjasz przyszedł po to, by przemienić życie tych, którzy tego pragną. Słowa Maryi mają szczególne znaczenie w kontekście Wcielenia Bożego Syna, ale nie mniej aktualne są i dzisiaj.      Zobaczmy zdjęcia przyniesione przez Was. Są na nich bardzo różni ludzie: starsi i dzieci, ubodzy i biznesmeni, smutni i szczęśliwi.Spróbujmy podzielić tych ludzi na dwie grupy, w języku naszego spotkania, na grupę głodnych i bogatych................................      Patrząc teraz na te dwie grupy, spróbujmy powiedzieć, jaki głód może przeżywać dzisiejszy człowiek.................................      Może to być głód chleba powszedniego, głód nauki, głód miłości, przyjaźni, akceptacji, sprawiedliwości, prawdy, pokoju, głód wiary i Boga. Widzimy, więc jak bardzo różne potrzeby i pragnienia ma człowiek.           Jaki więc głód przyszedł Jezus zaspokoić? Czy tylko bawiących się na weselu w Kanie, czy tylko te tłumy, dla których rozmnożył chleb? Przecież On także dziś pragnie i może zaspokoić pragnienia człowieka. Chce wejść w ludzkie życie i w ludzką biedę, w nasze problemy i wszystko, co ogólnie nazwać możemy ubóstwem: nasze zmagania się z codziennością, nasze porażki i nasze lęki.      Jednakże jest podstawowy warunek, jaki musimy spełnić by tak się stało. Jest to uznanie swojej małości i niewystarczalności.Maryja mówi: bogatych z niczym odprawił. Bogaci, to nie ci, którzy wszystko mają, ale ci, którzy tak myślą i nie uznają ani ludzkiej ani Bożej pomocy. Oni, więc sami dokonują wyboru odrzucając Boga. To nie Bóg rezygnuje z człowieka, ale człowiek rezygnuje z Boga.      Łaknący, więc na wzór Maryi, muszą oblec się w pokorę i prawdę, która powie, że bogatym jest ten, kto nasyca się Bogiem.Co to znaczy: nasycać się Bogiem?W jaki sposób Bóg nasyca nas dobrami?.................................      Eucharystia – Cud Miłości – dokonujący się na naszych oczach, to Pokarm, który zabezpiecza nasze pragnienia. Który ze słabych czyni mocnych, z biednych – bogatych, ze smutnych – radosnych, z zawiedzionych – niosących nadzieję, z zalęknionych – pełnych pokoju.Potrzeba, więc nam, wyznając swoją niemoc, z ufnością wyciągnąć ręce i otworzyć serce, zapraszając Jezusa, by zechciał nas – głodnych nakarmić i nasycić dobrami duchowymi, które ma dla nas przygotowane, byleśmy chcieli je wziąć.Postanowienie:     Najbliższą Komunię św. ofiaruję jako dziękczynienie Jezusowi za Jego obecność w Najświętszym Sakramencie i zaproszę Go, by to on zechciał być moim największym Skarbem w życiu.Najlepszy Ojcze, prosimy Cię, byś napełnił nasze serca łaską Twojego Ducha, który wypracuje w nas pragnienie przylgnięcia do Chrystusa całym sercem – przez Serce Maryi. Amen.3 x Chwała Ojcu... ModlitwaWprowadzenieRozwinięcieMłodzież dzieli zdjęciaWypowiedziWypowiedziModlitwa.








































Temat 4: MARYJA UCZY WRAŻLIWOŚCI
                    NA POTRZEBY BLIŹNICH.

Cele:   - Ukazanie w Maryi wzoru wrażliwości na potrzeby bliźnich.
         Wrażliwość jest formą realizacji przykazania miłości.
         Postać Siostry Miłosierdzia s. Marty Wieckiej jako przykład świętości
         realizowanej w służbie potrzebującym.
         Modlitwa (bliski kontakt z Jezusem) siłą ciągłej otwartości, wrażliwości
         na potrzeby bliźnich.

Pomoce: - Pismo św. (J 2,1-9; Łk 1,39-40;56)
- arkusz papieru w kształcie koła
- Karteczki dla uczestników (1 lub 2 na osobę)
- Ołtarzyk z figurką Matki Bożej.
- Każdy uczestnik przynosi obrazek lub zdjęcie świętego lub świętej, którą cechowało w szczególny sposób poświęcenie dla bliźnich, troska o ich dobro.


Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
     Maryjo, Służebnico Pana, Matko Boga i Matko nasza, pełna dobroci i czułości. Tobie powierzamy nasze serca i umysły i prosimy, abyś nauczyła nas kochać Jezusa jak Ty; z całych sił, całym naszym życiem, a szczególnie w drugim człowieku.       „O Maryjo bez grzechu poczęta....”     Na płaskiej powierzchni umieszczamy koło i zapisujemy na nim:, „Czego oczekuję od ludzi, którzy żyją obok mnie?”Proszę, aby każdy napisał na karteczce odpowiedź – najlepiej jednym słowem...Gotowe odpowiedzi ułóżmy wokół, koła, aby powstało słońce z promieniami. Kiedy odpowiedzi się powtarzają, karteczki układamy jedną za drugą ( promień jest dłuższy)...Wnioski:Nasze pragnienia, jak widać są bardzo podobne (jak wiele razy się powtarzają). Każdy z nas pragnie żyć w atmosferze miłości, życzliwości, serdeczności...Pan Bóg jest naprawdę niezwykłym znawcą człowieka.       Dając największe przykazanie człowiekowi mówi: „kochaj bliźniego jak siebie samego” Uwaga! Nie inaczej, ale jak siebie samego... Więc nie jest to rzeczą niemożliwą. Bóg pragnie naszego szczęścia, i chce nas tym szczęściem obdarowywać, ale czyni to przez dobre ręce, czułe serce, ciepłe spojrzenie drugiego człowieka, przeze mnie.Pod warunkiem, że człowiek (ja) zgodzi się na to, by otworzyć się (najpierw na Boga, który ma moc działać przeze mnie) na drugiego człowieka dostrzegając jego potrzeby, odgadując jego oczekiwania, nie zamykając oczu na różnego rodzaju biedy, kłopoty tych, których Bóg stawia właśnie na mojej drodze życia ( w szkole, w domu, na spotkaniu...) I to nazywa się wrażliwość, wrażliwość na potrzeby bliźnich. Jest ona promieniem słońca, któremu na imię Miłość!        Bóg ufa mi bezgranicznie, liczy na mnie do tego stopnia, że w moje ręce niejako powierza szczęście tych, z którymi wędruję przez życie. Wrażliwość na potrzeby braci staje się zadaniem wypływającym z przykazania miłości, przecież Jezus powiedział:„Co uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.Ale jak żyć, żeby Bóg był ze mnie zadowolony?Popatrzmy na Maryję, która kochając doskonale Boga, kocha w pełni człowieka. Po Zwiastowaniu, mając wiadomość o tym, że Elżbieta jest w stanie błogosławionym, mimo, że jest już staruszką biegnie do Niej, aby dzielić się Dobrą Nowiną o przyjściu Zbawiciela i żeby jej towarzyszyć w tym szczególnym czasie, wspierając zapewne nieraz swą pomocą. Posłuchajmy...Co możemy powiedzieć o postawie Maryi?......................Podsumowanie:Maryja nie zamknęła się w czterech ścianach, ale pobiegła do Elżbiety niosąc Jej radość obecnością, słowem i na pewno czynem.Posłuchajmy drugiej sceny.Jak możemy scharakteryzować zachowanie się Maryi?..........................Kiedy tak przypatrujemy się tej scenie, możemy dostrzec, a przede wszystkim wyczuć sercem delikatność słów, ciepło spojrzenia i niezauważalną, ale konkretną pomoc Maryi, która o dziwo!, polega na prośbie skierowanej do Jezusa!Maryja dostrzegając potrzeby młodej pary, nie pozostaje bierną, mimo że pozornie jest bezradna (skąd ma zdobyć kobieta wino w dużych ilościach?!). Ale miłość jest pomysłowa i pokorna – prosi o pomoc Jezusa!     Nasza Mistrzyni jest wzorową i pierwszą uczennicą swego Syna. Jej wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka i zdolność zaspokajania tych potrzeb rodzi się z głębokiej relacji, więzi z Jezusem.Ona ufa Jego Słowu, wierzy w Jego moc z taką siłą, ze Jezus wprost nie potrafi odmówić Maryi.     Patrząc na Maryję uczymy się kierować nasz wzrok w stronę drugiego człowieka – uczymy się wrażliwości, która pociąga za sobą konkretną odpowiedź. Mianowicie: moja postawa wrażliwości może się wyrażać w: - działaniu (konkretnym czynie)- dobrym słowie- modlitwie wstawienniczej. Tak jak Maryja, która oprócz czynu (u Elżbiety), prosiła Jezusa (w Kanie) o pomoc.     Moja „wrażliwość nie może być tylko wzdychaniem”. Jest ona zadaniem wymagającym czujności i pracy (by serce nie skamieniało). Fundamentem, na którym mam ją budować jest Jezus. To do Niego mam przychodzić na modlitwie i prosić, by uczynił me oczy i serce, wrażliwymi na potrzeby bliźnich i by On sam wypełnił me dłonie dobrocią, serdecznością, miłością, tak jak uczynił to z Maryją, żebym mogła rozdawać.      Maryja wychowała wiele serc w szkole swego Syna pomagając w kształtowaniu wrażliwych oczu i serc na potrzeby bliźnich. Teraz ułóżmy u stóp Maryi na ołtarzyku tych świętych, których przynieśliście.................................W szczególny sposób troszczyli się oni o dobro bliźnich, szczególnie tych najbardziej potrzebujących....Siłą ich postawy ofiarnej była miłość Boga...      Ja zwróciłam uwagę na postać pewnej Siostry Miłosierdzia s. Marty Wieckiej. Obecnie trwa Jej proces beatyfikacyjny. Żyła Ona w latach 1874-1904. W Zgromadzeniu służyła chorym jako pielęgniarka. Oddała swe życie za pielęgniarza, (ojca rodziny zatroskanego o swój dom), którego zastąpiła dobrowolnie przy dezynfekcji pokoju, po osobie chorej na tyfus).      Maryja, Królowa Wszystkich Świętych była także Jej Mistrzynią życia. Wrażliwość s. Marty sięgnęła bardzo daleko, bo aż do oddania życia.· Zastanówmy się w najbliższym tygodniu jak wygląda moja wrażliwość na potrzeby bliźnich szczególnie w modlitwie.       Maryjo, dziękujemy Ci za Twą bliskość i prosimy króluj w naszych sercach, aby płonęły miłością do Boga i bliźnich. Proś o światło dla naszych oczu, by nic nie zdołało zgasić w nas wrażliwości na potrzeby braci.Królowo Wszystkich Świętych, módl się za nami,Sługo Boża S. Marto Wiecka, módl się za nami.  ModlitwaWprowadzenieUczestnicy podchodzą, aby ułożyć swe odpowiedzi.Rozwiniecie tematuJeden uczestnik czyta: Łk 1,39-40.56WypowiedziUczestnik czyta J2,1-9WypowiedziZakończenieUkładanie obrazkówMożna rozdać folderkiModlitwa.

















































Cz II

Moje specyficzne powołanie
w Kościele, w Rodzinie
Wincentyńskiej

Temat 1:   STOWARZYSZENIE MŁODZIEŻY MARYJNEJ
            WPISANE JEST W RODZINĘ WINCENTYŃSKĄ.

Cel dyd.:     - poznanie Rodziny Wincentyńskiej i jej specyficznego charyzmatu
             w Kościele.
Cel wych.:   - świadomość przynależności do Rodziny Wincentyńskiej
             i uczestnictwa w realizacji jej zadań w Kościele.
Pomoce dyd.: - portrety członków rodziny wincentyńskiej - ojca i matki
            (św. Wincentego, św. Ludwiki) symboliczne portrety dzieci, (czyli pozostałych członków Rodziny Wincentyńskiej).

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
      - modlitwa na rozpoczęcie – uwielbienie Boga za to, ze wzbudza nowe charyzmaty w Kościele. (dziesiątek różańca, Zesłanie Ducha św.).      - słowo charyzmat oznacza dar. Jest to wspaniały, nadprzyrodzony dar, jakiego Chrystus udziela danej osobie poprzez Ducha świętego w celu wypełnienia określonej służby, czyli mówiąc prościej Chrystus udziela danej osobie daru, by mogła nim służyć innym ludziom.        -Portrety św. Wincentego i św. Ludwiki.Jaki charyzmat otrzymali św. Wincenty i św. Ludwika, czyli „rodzice” rodziny Wincentyńskiej?Jeśli dzieci znają życiorysy tych świętych, poprzez pytana przypomnieć krótko najważniejsze wydarzenia, by dojść do wniosku, że szczególnym darem, jaki otrzymali była miłość do Ubogich, umiejętność niesienia pomocy materialnej i duchowej i zdolność widzenia Chrystusa w Ubogich, dlatego służyli każdemu Ubogiemu z wielkim szacunkiem i miłością, tak jakby oddawali usługi samemu Jezusowi.- symboliczny portret Pani Miłosierdzia z data urodzenia 1617 rOsoby obdarowane charyzmatem mogą się nim dzielić, bo wiedzą, że same mają ograniczone możliwości działania. Św. Wincenty przekonał się o tym dokładnie w 1617 r. Pewnego dnia, gdy miał wygłosić kazanie w parafii Chatillon les Dombes, powiadomiono go, że jest tam bardzo uboga rodzina, że wszyscy jej członkowie są chorzy i nie ma, kto się nimi zaopiekować. Ksiądz Wincenty wezwał parafian do pomocy. Ponieważ kobiety są na ogół bardziej wrażliwe i miłosierne, pośpieszyły z pomocą. Przyniosły tyle jedzenia i darów, że rodzina nie mogła ich zużyć od razu. Wtedy św. Wincenty zdał sobie sprawę, że pomoc, aby była skuteczna, musi być zorganizowana. Zebrał, więc grupę kobiet, by kolejno zanosiły posiłek ubogim rodzinom i udzielały im pomocy. W czasach św. Wincentego, te grupy nazywano Bractwami Miłosierdzia, albo też mówiono po prostu: Panie Miłosierdzia. Ta organizacja przetrwała do dziś. Nosi nazwę AIC (Association Interniationale des Charites), czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Bractw Miłosierdzia. Stowarzyszenie AIC w myśl wskazań Soboru Watykańskiego II zmieniło swoje metody działania, by skuteczniej nieść miłosierdzie we współczesnym świecie. Te nowe metody to promocja ubogiego, praca w formie projektów, włączanie się w działalność wielkich organizacji międzynarodowych, takich jak UNESCO, Parlament Europejski i inne, by tam mówić o sytuacji Ubogich i organizować pomoc.     Obecnie Stowarzyszenie AIC liczy ponad 250 tys. członków w wielu krajach świata.- portret Księdza Misjonarza z datą urodzenia 1625 r.      Stopniowo Św. Wincenty odkrywał kolejne formy ubóstwa. Pewnego dnia, w Folleville wezwano go, by wyspowiadał umierającego wieśniaka. Okazało się, że człowiek ten w czasie dotychczasowej spowiedzi ukrywał śmiertelne grzechy. Gdyby nie ta ostatnia spowiedź, na której szczerze wyznał wszystko, zachodziłaby obawa, że nie będzie zbawiony. Św. Wincenty przerażony tą sytuacją zrozumiał, że potrzeba mądrych i ofiarnych Księży, którzy nauczaliby prosty lud przez głoszenie tzw. misji ludowych, ale jeszcze wcześniej potrzeba, aby sami księża mieli możliwość dobrego przygotowania się do kapłaństwa. Św. Wincenty dał, więc początek nowemu Zgromadzeniu Zakonnemu pod nazwą Księża Misjonarze, których celem było i jest do dziś, prowadzenie Seminariów, głoszenie misji ludowych i pomoc najuboższym, także dzieciom i młodzieży.Zgromadzenie jest międzynarodowe, liczy ponad 3 tys. kapłanów i ponad 200 braci.- portret Siostry Miłosierdzia z datą urodzenia 1633 r.Św. Wincenty i św. Ludwika zauważyli, że Panie Miłosierdzia, które przeważnie pochodziły z bardzo bogatych i wpływowych rodzin, nie zawsze chciały iść do najuboższych i oddawać im najniższe posługi. Dlatego też dali początek nowemu Zgromadzeniu czynnemu pod nazwą Siostry Miłosierdzia. Miały one służyć Ubogim w duchu pokory, prostoty i miłości i widzieć w nich samego Jezusa Chrystusa. Ten piękny chryzmat przetrwał do dziś. Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia jest międzynarodowe, służy najuboższym w 82 krajach świata. Obecnie na całym świecie jest ponad 24 tys. sióstr szarytek, bo takiej nazwy też się używa od francuskiego słowa carite, tzn. miłosierdzie.      Można tu nawiązać do doświadczenia dzieci, ich znajomości życia i pracy Sióstr Miłosierdzia, wyakcentować różne rodzaje służby: w szkołach, szpitalach, domach dziecka, świetlicach itp.Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia, podobnie jak Zgromadzenie Księży Misjonarzy pełni swoją misję w Kościele, dlatego jest szczególnie uważne na to wszystko, co Kościół proponuje i do czego wzywa.- portret Stowarzyszenia Młodzieży Maryjnej z datą urodzin 1830 r.Nie jest to bezpośrednie „dziecko” św. Wincentego a Paulo ani tez Ludwiki de Marillac, gdyż Założycielką Stowarzyszenia jest sama Matka Boża. Stowarzyszenie to należy jednak do rodziny wincentyńskiej, gdyż Matka Boża objawiła się Siostrze Miłosierdzia Katarzynie Laboure i poprosiła Zgromadzenie o zakładanie Grup Maryjnych. Grupy te mają z jednej strony naśladować Maryję a z drugiej, angażować się w służbę ubogim, dlatego też często nazywamy je Wincentyńskimi Grupami Maryjnymi, by podkreślić, że grupy te powinny być zaangażowane w misje Kościoła, jaką jest niesienie pomocy każdemu potrzebującemu człowiekowi.Można tu nawiązać dialog i zapytać, czy dzieci wiedzą, czego Kościół oczekuje od Grup Maryjnych, mogą wymienić także inne rodzaje służby (liturgia, gazetki, odwiedzanie chorych itp.) - portret „kuzynek” (Konferencje św. Wincentego a Paulo z data urodzin 1833), Stowarzyszenie to nie pochodzi bezpośrednio od św. Wincentego a Paulo ani też od Ludwiki de MarillacZałożycielem Konferencji św. Wincentego a Paulo jest Fryderyk Ozanam. Był to profesor Sorbony. Chciał, by studenci angażowali się w pomoc drugiemu człowiekowi. Był zachwycony charyzmatem św. Wincentego a Paulo. Chciał, by „wszyscy młodzi sercem i umysłem zjednoczyli się dla miłosiernego dzieła”. Stowarzyszenie bardzo szybko rozwinęło się w wielu krajach świata, zgodnie z pragnieniem Ozanama, który powiedział: „cały świat chciałbym włączyć w tę siec miłosierdzia”. Członkowie Konferencji, to głównie młodzież męska i mężczyźni. Obok stałej troski o pomoc potrzebującym, kładą oni nacisk na formację duchową i modlitwę.       Niektórzy, pogłębiając życie duchowe dochodzą do kapłaństwa. Ponieważ Kościół głosem Soboru Watykańskiego II przypomina, że bardzo ważne jest zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości społecznej, członkowie Konferencji szczególnie angażują się w to dzieło poprzez zwalczanie przyczyn ubóstwa.Obecnie Konferencje liczą 850 tys. członków w wielu krajach świata.        Gdy przyglądamy się każdej z tych grup, możemy powiedzieć, że ich wspólną cecha jest właściwe odczytanie i naśladowanie charyzmatu, jaki otrzymali św. Wincenty i św. Ludwika. Charyzmat ten jest nadal realizowany w Kościele. Polega on na miłości do Chrystusa ukrytego w osobie Ubogich. Szczególny przykład takiej miłości daje nam Maryja, gdyż Ona była bardzo wrażliwa na materialne i duchowe potrzeby każdego człowieka.Kilka pytań powtórkowych, kto należy do Rodziny Wincentyńskiej.Zadanie:Kościół poleca nam, troszczyć się o Ubogich. Zastanowię się, kto w moim sąsiedztwie potrzebuje pomocy, w jaki sposób mogę zaangażować się w tę pomoc? ModlitwaWprowadzenieRozwinięcieRozwinięcie c.d.PodsumowanieZastosowanie

Temat 2:    REFLEKSJA APOSTOLSKA JAKO POMOC
           W DAWANIU ODPOWIEDZI NA OCZEKIWANIA
           KOŚCIOŁA.

Cel dyd.:   - nauczenie posługiwania się metodą refleksji apostolskiej

Cel wych.: - uświadomienie sobie tej prawdy, że pomagajac innym, sami także
           wiele otrzymujemy.

Przebieg i treść spotkania Uwagi metodyczne
- piosenka Patrz ich życie jak szary piach- dziesiatek różańca:               Nawiedzenie św. Elżbiety.Jezus i Maryja kochali każdego człowieka. W szczególny sposób angażowali się w pomoc tym, którzy cierpieli pod względem fizycznym lub duchowym. Ważne jest by przyjrzeć się, w jaki sposób Jezus i Maryja pomagali ludziom, z jak wielka delikatnością to czynili. Nas też Kościół wzywa do podobnej postawy.      W dokumencie Novo Millenio Ineunte papież Jan Paweł II zachęca wyraźnie: „nie należy zapominać, że nikt nie może być pozbawiony naszej miłości, jako że Syn Boży poprzez swe wcielenie zjednoczył się, z kazdym człowiekiem. Jednakże wedle jednoznacznych słów Ewangelii jest On w szczególny sposób obecny w Ubogich, dlatego względem nich Kościół powinien stosować opcje preferencyjna. Poprzez te opcję dajemy świadectwo o kształcie miłości Boga, o Jego Opatrzności i miłosierdziu...” (nr 49)Mamy, więc naśladować Jezusa i Maryję w ich miłości do Ubogich.Pierwszymi, którzy czynili to jeszcze przed nami byli nasi duchowi mistrzowie, czyli św. Wincenty i św. Ludwika. Przede wszystkim nauczyli nas oni spotykać Boga „tu i teraz”, czyli w wydarzeniach każdego dnia, w każdej osobie. Powiedzieli też, że Ubodzy nas ewangelizują, czyli że my też wiele możemy się od nich nauczyć, na przykład cierpliwości, pokory, zaufania Opatrzności Bożej i wielu innych rzeczy. Trzeba tylko, by nasze serca i oczy były otwarte.Oto metoda, która pomoże nam skutecznie odnajdywać Ubogich, odkrywać w nich obecność i działanie Boga i jednocześnie uczyć się od nich wielu dobrych rzeczy. Metoda ta nazywa się refleksja apostolską. Wymyślił ja jeden z Księży Misjonarzy nazwiskiem Hugh O`Donnell. Na czym polega wspomniana metoda?W ciągu dnia macie wiele okazji, by spotkać ludzi potrzebujących pomocy. Może to być starsza sąsiadka, kolega w szkole, koleżanka, człowiek spotkany nagle na ulicy itp.Pierwszy krok to oczywiście reakcja na dana sytuację, udzielenie konkretnej pomocy, okazanie zainteresowania, ale to nie wszystko, gdy wrócimy do siebie, najpierw:1. Zastanówmy się przez chwilę, nad przeżytym spotkaniem z drugim człowiekiem. W jaki sposób Bóg przemówił do mnie poprzez innych, zwłaszcza tych, którzy potrzebowali mojej pomocy. W jaki sposób Bóg dotknął mnie poprzez ich słowa, milczenie, działanie... 2. Potem spotkajmy się w grupie, by przez godzinę podzielić się swoimi doświadczeniami a zwłaszcza tym, w jaki sposób zostaliśmy przemienieni przez tych, którym pomogliśmy? (Każda osoba niech się wypowie przez 5-8 minut). 3. Poświęcić kilka minut, by cała grupa mogła odpowiedzieć na pytanie:, co uczyniliśmy jako grupa, by nawzajem się słuchać i rozumieć? Czy mamy jakieś wspólne tematy? Może to być np. temat:, Co Bóg nam powiedział przez takie czy inne wydarzenie...4. Na kartce papieru napisać słowo, lub zdanie mówiące o do

: powrót :

Wszystkie prawa zastrzeżone dla Dzieci Maryi w Milówce © 2005 - 2010. Made by Monty.